Pingwiny, foki i smocze jaja

2014_nz_moeraki_03

Gdyby nie to, że zachciało nam się na drugie śniadanie zjeść fish & chips, to nie trafilibyśmy w jedno z najbardziej niesamowitych miejsc podczas naszej podróży! Sprzedawca ryb w małej lokalnej knajpce wyciągnął spod lady mapkę i spytał: „A pingwinów nie chcielibyście zobaczyć? Są tutaj!” i puknął palcem w mapę. Porwaliśmy więc gigantyczne porcje frytek i smażonych ryb zawinięte w papierowe torby i pojechaliśmy je zjeść na plaży przy słynnych Moeraki Boulders, czyli wg. Ani … Czytaj dalej

Na południe

2014_nz_na_poludnie_17

Tongariro żegna nas deszczykiem. Wulkany, które podziwialiśmy dzień wcześniej toną w chmurach. Nie możemy się nadziwić – mieliśmy niesamowite szczęście, że udało nam się je zobaczyć i zdeptać. Szybka wizyta u wulkanizatora i mkniemy już na południe. Oczywiście wcale nie mkniemy, tylko toczymy się powolutku zatrzymując się co chwilę, żeby zobaczyć wszystkie kaniony, kanioniki i inne cuda natury. Dookoła jest zazwyczaj pusto,  na żółtych łąkach pasą się to barany, to krowy, a na drodze królują  … Czytaj dalej

Tongariro Alpine Crossing

2014_nz_tongariro_03

Z samego rana podjeżdżamy na parking przy zejściu ze szlaku. Powoli zbieramy się na autobus, gdy  nagle zauważamy niespodziankę. Guma! Dopiero co zaparkowaliśmy, a tu nie wiadomo skąd nagle kompletny flak. Nie mamy czasu nic z tym zrobić, bo za chwilę odjeżdża nasz autobus, więc będzie dodatkowa rozrywka wieczorem. Przynajmniej nikt nam nie zwinie auta jak będziemy w górach… Autobusem dojeżdżamy na początek szlaku, dzisiaj czeka nas cały dzień marszu przez Mordor. Najpierw kilka kilometrów … Czytaj dalej

Refleksyjnie…

2014_nz_taupo_02

Wczesnym wieczorem zatrzymujemy się nad samym brzegiem jeziora Taupo. Ania zbiega nad wodę i karmi chlebem kaczki, a my niespiesznie przygotowujemy kolację. Nie potrzeba nam nawet nic wykwintnego, bo po paru miesiącach w Azji cieszą nas po prostu kromki chleba z masłem, pomidorami i ogórkami… Jemy te nasze smakołyki przy zachodzącym słońcu i podziwiamy widok na horyzoncie – to Tongariro, do którego już teraz wyrywają się nasze nogi i serca! Do pełni szczęścia nie potrzeba … Czytaj dalej

Domek na kółkach

2014_nz_hobbiton_04

Dotarliśmy! Ale zanim mogliśmy stanąć na nowozelandzkiej ziemi, musieliśmy pokonać tor przeszkód z zasiekami na lotnisku. Najpierw przesłuchanie na kontroli paszportowej. Adresy? Nazwiska? Kontakty? No i gdzie wy w ogóle macie dom? Aaaa… a co tu chcecie robić? Wakacje? Hmmm… widzę, że długo byliście w Azji… to jak długie macie te wakacje? Rok??? A czy wy w ogóle macie pracę? Taaaak? A gdzie? Acha, acha… w takim razie życzę miłego pobytu w Nowej Zelandii. I … Czytaj dalej