Miesiąc na wschodnim wybrzeżu

rp_2016_australia_wschodnie_wybrzeze_40.jpg

Minął już ponad miesiąc odkąd zamieszkaliśmy w naszym australijskim domku na kółkach i ruszyliśmy przed siebie. Mamy za sobą jakieś 5500 km, które pokonaliśmy  wzdłuż wschodniego wybrzeża Australii, od miejsca gdzie na samej północy Queensland zaczyna się asfaltowa droga, aż po malutką miejscowość Eden, znajdującą się niemal na samym południu Australii. Jaką Australię zobaczyliśmy? Jak my ją odbieramy? Jak w ogóle się nam jedzie? O tym piszemy teraz, dzień przed rozpoczęciem kolejnych, całkowicie odmiennych etapów … Czytaj dalej

Góry Błękitne czy Mgliste?

rp_2016_australia_gory_blekitne_15.jpg

Deszcz w Australii jest nam najwidoczniej pisany… Dokądkolwiek byśmy nie pojechali, zawsze trafiamy na deszcz, ulewę, burzę czy choćby mżawkę. Podobnie jest w Górach Błękitnych, nieopodal Sydney, którym deszczowa aura nadaje nutkę tajemniczości i przygody. Szczególnie w tych chwilach zaraz po deszczu, gdy cały świat otulony jest białą gęstą mgłą… Nie sposób więc nie nadać temu miejscu nowej, bardziej adekwatnej, nazwy – Góry Mgliste… Noc spędzamy w samym sercu Gór Mglistych, ups … Błękitnych ;) … Czytaj dalej

Jak u Pocahontas

Kto z Was nie marzył o tym, by znaleźć się po drugiej stronie wodospadu? Obserwować świat zza kropel spadającej z impetem z góry wody, samemu będąc bezpiecznie schowanym w skalnej grocie? My cicho marzyliśmy o takim miejscu, a marzenia te zmaterializowały się nawet w jednej z historyjek wymyślonej przez Anię i Piotrka jeszcze w USA i opowiadanych przed snem przez dłuuuugi czas. Jak trafiliśmy do wodospadu rodem z Pocahontas?* Do dziś trudno nam sobie przypomnieć. … Czytaj dalej

Delfiny z Byron Bay

rp_2016_australia_byron_bay_03.jpg

To fenomen, ale czasami jest nam bardzo trudno zebrać się w garść i ruszyć choćby na krótki spacer. Tak jak teraz. Przyjechaliśmy do Byron Bay, zapolowaliśmy na odpowiednio duże miejsce parkingowe, podeszliśmy nawet te parę kroków z parkingu w stronę latarni … i od godziny siedzimy na niewielkim tarasie przy sklepiku z pamiątkami, schowani za ścianą, tyłem zwróceni do morza, latarni i widoków, po które tu przyjechaliśmy. Jemy lody, wracamy parę razy do samochodu – … Czytaj dalej

W samym sercu Gondwany

2016_australia_minyon_falls_01

Po paru dniach plażowania kolejny raz uciekamy w głąb lądu, w góry. I właśnie w górach znajdujemy i egzotykę i przygodę, czyli dokładnie to czego od wakacji oczekujemy. Tym razem przygoda zaczyna się jakiś kilometr przed granicami parku, czyli w miejscu gdzie kończy się asfalt, a dodatkowo droga zaczyna się lekko nachylać. Tu właśnie, na pierwszym podjeździe nasz kamper mieli kołami dobitnie dając nam do zrozumienia, że dalej nie pojedzie. Na wstecznym wracamy do asfaltu, parkujemy zawalidrogę w … Czytaj dalej