Zielono, gorąco, duszno i deszczowo. Jednym słowem Tropiki!!!

Z słonecznego i suchego Melbourne teleportujemy się w tropiki, do Cairns. Witają nas białe, nisko wiszące churzyska, deszcz, zieloniutkie palmy na każdym kroku i … zapach mokrego psa ;) Całe otoczenie jest zdecydowanie bardziej egzotyczne niż Melbourne, rozglądamy się więc ciekawie na każdą stronę i czujemy, że dopiero w tym …

Tydzień w wielkim mieście

Australijskie zimowanie czas zacząć! Na początek zupełnie niestandardowo lokujemy się w dużym mieście – w Melbourne. I zupełnie nie z tego powodu, że koniecznie Melbourne chcemy zobaczyć. Nie. Miasta na wakacjach zazwyczaj omijamy szerokim łukiem i do Australii również przylecieliśmy głównie po to by pobyć na pustkowiach, by wygrzać się …

Zimujemy w Australii!!!

Za oknem biało, cały świat otula gęsta jak mleko, wilgotna mgła. Zapowiada się kolejna mokra zima… I bylibyśmy nawet w stanie popaść w zimową deprechę, gdyby nie… świeżo zakupione, niemal jeszcze cieplutkie bilety!!! Tak! Tę zimę spędzimy na drugim końcu świata! Tam gdzie Boże Narodzenie zamiast przy wigilijnym stole świętuje …

Od plaży do plaży

W Sydney poza oczywistą oczywistością w postaci opery i ogólnym rzuceniem oka na centrum chcieliśmy zobaczyć także wybrzeże. Miasto jakby nie było jest położone na brzegu oceanu i głupio byłoby go nie zobaczyć. Na plażowanie mieliśmy przeznaczony cały dzień, ale jet lag tym razem zadziałał wyjątkowo skutecznie i obudziliśmy się …

Sydney

Nareszcie lecimy na koniec Świata! Z okien samolotu widzimy bezkresne przestrzenie, pustynie, gdzieniegdzie skaliska. Jest i jedno skupisko czerwonawe i zastanawiam się, czy to właśnie Uluru i spółka? Przed lądowaniem w Sydney robi się zielono, teren się fałduje, między pagórkami wiją się niebieściutkie rzeki, a do tego niebo jest czyste …