W samym sercu Gondwany

2016_australia_minyon_falls_12

Po paru dniach plażowania kolejny raz uciekamy w głąb lądu, w góry. I właśnie w górach znajdujemy i egzotykę i przygodę, czyli dokładnie to czego od wakacji oczekujemy. Tym razem przygoda zaczyna się jakiś kilometr przed granicami parku, czyli w miejscu gdzie kończy się asfalt, a dodatkowo droga zaczyna się lekko nachylać. Tu właśnie, na pierwszym podjeździe nasz kamper mieli kołami dobitnie dając nam do zrozumienia, że dalej nie pojedzie. Na wstecznym wracamy do asfaltu, parkujemy zawalidrogę w krzakach i namawiamy najmłodszych wakacjonuszy na spacer szeroką szutrowa drogą parkową, z którą nota bene osobówki nie mają żadnych problemów.*

2016_australia_minyon_falls_01

Za to później jest już tylko lepiej! Najpierw zaliczamy punkt widokowy, z widokiem zaostrzającym tylko apetyt na dalszą wędrówkę i ruszamy na trekking w dół wśród lasów, które zazieleniają się, gęstnieją i robią się coraz to bardziej egzotyczne. Najpierw podziwiamy drzewa zrzucające okresowo korę (to taki australijski ewenement), a następnie schodzimy głębiej w dolinę i tutaj są już tylko palmy, palmy i palmy! I te przypominające gigantyczne paprocie i te na wysokich cienkich pniach. Dobrze, że na początku szlaku nie przeczytaliśmy uważnie tablicy informacyjnej i nie zdajemy sobie sprawy z tego jaka zwierzyna może wyskoczyć – lub raczej wypełznąć! – spomiędzy tych palm i krzaków, bo dzięki tej niewiedzy idziemy dziarsko przed siebie, opowiadając sobie, jak na wakacyjny trekking przystało, wymyślone historie o superbohaterach lub bawiąc się w zagadki-łamigłówki, w których wymyślaniu oczywiście Ania bije nas na głowę!

Zanurzeni po uszy w tych nierzeczywistych historiach i wędrując przez soczyście zielony tropikalny las zupełnie nie zdziwilibyśmy się, gdyby nagle drogę zagrodził nam jakiś dinozaur. Choćby nawet jeden z tych najmniejszych! Wszak Park Narodowy Nightcap, w którym dziś się znajdujemy jest częścią lasów deszczowych Gondwana, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Tutejszy las deszczowy swoje korzenie zapuścił w prehistorycznych czasach i stanowi żywą pamiątkę po superkontynencie Gondwana. Dzisiaj daje nam niejakie pojęcie o tym, jak miliony lat temu wyglądała nie tylko Australia, ale także cały superkontynent Gondwana. A skoro już o superkontynencie mówimy, to dinozaurów z tej dyskusji wykluczyć nie możemy, prawda?! ;)

2016_australia_minyon_falls_16

Jednak tuż przed naszymi oczami na szlaku zamiast dinozaurów leżą wielkie kamury, po których musimy wdrapać się, żeby dotrzeć do wodospadu, który cicho szumi w oddali – to Minyon Falls. Ania biegnie przed siebie, a wielkie głazy nie stanowią dla niej żadnej przeszkody. Piotrek asekuruje raz ją, raz mnie, podając mi rękę i podciągając w górę, żeby mi lżej było i żeby śpiący w chuście na moim brzuchu Patryk miał tej drzemki jak najwięcej. Kamury kończą się dość szybko, a naszym oczom nagle ukazuje się widok, jakiego zupełnie się nie spodziewaliśmy: ogromny, wygięty w łuk skalny amfiteatr i spadająca z niego cienką strużką woda z wysokości ponad 100 metrów, rozbijająca się o skały i powodująca na dole wielką zadymę. Na widok tego żywiołu nawet Ania – czekająca cały czas tylko na ochłodę w zimnej wodzie – rezygnuje z pływania! Rozkładamy obozowisko na wielkich głazach, jemy, pijemy, zadzieramy głowy do góry … i zupełnie nie mamy ochoty wracać! Ten widok i cały szlak w jednej chwili zapisują się w naszej pamięci na zawsze. Zupełnie niespodziewanie znaleźliśmy zaskakujące, fantastyczne, a wręcz… magiczne miejsce!

2016_australia_minyon_falls_06

*PS. Niestety lub „stety” taki jest urok australijskich parków narodowych, że 90% parkowych dróg to off-road. Czasami bywa też tak jak w Nightcap NP, że asfalt kończy się jeszcze przed granicami parku. Nie jest to problemem w przypadku posiadania terenówki lub własnego samochodu, którego ogólnie rzecz biorąc „nie jest żal”. Problem pojawia się w przypadku wynajętego klockowatego, ciężkiego i długiego kampera, który dobrze czuje się tylko i wyłącznie na asfalcie…

Park Narodowy Nightcap – informacje praktyczne:

  • Park Nightcap znajduje się w Nowej Południowej Walii, jakieś 100 km na południe od Gold Coast, 200 km od Brisbane
  • szlak do wodospadu Minyon Falls rozpoczyna się z leśnego parkingu, współrzędne GPS S 28 37.175 E 153 23.889
  • długość szlaku: pół dnia
  • wstęp bezpłatny
Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>