Wakacje od wakacji

2014_kambodza_rabbit_island_03

Dzień 1. Lądujemy na samym środku plaży. Z łódki wyskakujemy z całym dobytkiem prosto do wody, krótkie spojrzenie na okolicę i od razu w prawo zwrot do polecanych bungalowów. Zrzucamy plecaki, wskakujemy w stroje i biegniemy prosto do morza! Bijemy pianę na spokojnej wodzie i dopiero po chwili orientujemy się, że jesteśmy sami! Garstka pozostałych wyspiarzy leży pod palmami sącząc napoje chłodzące. Chwilę później robimy już dokładnie to samo. Przywłaszczamy sobie kawałek plaży i już … Czytaj dalej

Kep

2014_kambodza_kep_01

Kilka godzin autobusem i docieramy do długo przez nas wyczekiwanego kambodżańskiego wybrzeża. Od razu widać, że Kep raczej wielkim resortem nie jest. Wysiadamy na małym placyku na skrzyżowaniu, nie rzucają się na nas żadni naganiacze, a w pobliżu czeka zaledwie jeden tuk tuk. Pozostali kierowcy chyba ucinają sobie popołudniową drzemkę na hamakach, których akurat w okolicy nie brakuje. Ale mimo spokojnej atmosfery rzuca się nam też w oczy, że w tym momencie miasto to jeden … Czytaj dalej

Łodzią do Phnom Penh

2014_kambodza_phnom_penh_01

Phnom Penh. Największe miasto Kambodży. Stolica. Dla jednych turystów dość ważny punkt przesiadkowy. Dla drugich miejsce, w którym można poznać okrutną historię rządów Czerwonych Khmerów. Dla jeszcze innych pagody, świątynie i pałac królewski… A dla nas miejsce gdzie chyba po raz pierwszy w naszej podróży zatęskniliśmy za własnymi czterema kątami. A to wszystko dzięki Izie i Piotrkowi, których poznaliśmy kilka miesięcy temu na Bali, i którzy ugościli nas pod swoim dachem. Już po paru chwilach … Czytaj dalej

Angkor

2014_kambodza_angkor_02

Nasz sposób na Angkor? Rowery! Ciągnący się kilometrami kompleks świątyń do jeżdżenia rowerem nadaje się po prostu idealnie. Asfalcik – czasami bardziej dziurawy, czasami wąski, ale rowerek zawsze daje rady, dużo drzew i cienia, no i spora dowolność w parkowaniu pojazdów przed wejściem do świątyń. Po dwóch dniach pedałowania, podczas których zrobiliśmy zaledwie małą pętlę i zobaczyliśmy po jednej świątyni na dzień (czyli dwa klasyki – Angkor Wat i Ta Phrom aka Tomb Raider) zdecydowaliśmy … Czytaj dalej

Teleportacja do Kambodży

2014_kambodza_siem_reap_02

Czas w Azji powoli się nam kurczy, a przed nami jeszcze Kambodża i Wietnam. Długo rozmyślamy, co by z tym fantem zrobić, bo po pierwsze nie chcemy pędzić przez resztę Laosu po łebkach i nic po drodze nie zobaczyć, a po drugie nie chcemy też tłuc się parę dni autobusami i pociągami do Kambodży, tylko po to by zaoszczędzić parę złotych.  Pozostaje więc rozejrzeć się za lotami… i mamy szczęscie! Szybko okazuje się, że Vietnam … Czytaj dalej