Droga z Nepalu do Indonezji

Wcześnie rano budzimy się jeszcze w Pokharze, kończymy pakowanie i chwilę później mkniemy na lotnisko. Żegnają nas niebieskie niebo i piękne białe pasmo Annapurny. Takich widoków nie mieliśmy żadnego dnia! Lotnisko w Pokharze jest małe, trochę jak z PRLowskich filmów:) Kontrola osobista za kwiecistą zasłonką – panie na lewo a …

Poon Hill

No i wreszcie gwóźdź programu, idziemy na trekking! Normalnie wygląda to tak, że najpierw trzeba się przespacerować do lokalnego biura podróży, a tam czeka już na nas obszerne menu z trekkingami, w pakiecie kupujemy portera-tragarza, na życzenie przewodnika, noclegi i co kto sobie zażyczy. Ponieważ my zdecydowaliśmy się na popularny …

Łapiemy rytm

Dotarliśmy do Pokhary i zamiast spakować plecaki i ruszyć w Himalaje siedzimy na tyłkach i rozkoszujemy się tutejszym klimatem :) Po trosze jest to związane z pogodą, która dopiero parę dni temu zaczęła się poprawiać i majestatyczne, ośnieżone Annapurny powoli zaczęły się wyłaniać z kłębowiska chmur; po trosze ze zdrowiem, …

Patan

Postanowiliśmy sprawdzić jak to jest z tą komunikacją publiczną w Nepalu i dlaczego autobus miejski kosztuje 15 rupii, a za tą samą trasę taksówkarz bierze 20 razy więcej. Opinie o autobusach jednoznacznie ostrzegają o jeździe ramię w ramię z lokalesami, ale my postanowiliśmy jednak spróbować i wybraliśmy się do Patanu …

Symbol Nepalu

Rano znów przywitał nas deszcz i widząc to siąpienie za oknem mieliśmy ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie. Na szczęście zaczęło się trochę przejaśniać gdy jedliśmy śniadanie i postanowiliśmy trzymać się ustalonego planu. Zapakowaliśmy plecak, Anię do nosidła  i ruszyliśmy w stronę stupy Swayambhunath – symbolu Nepalu. Szliśmy sobie po błotnistych uliczkach, …

Pierwsze wrażenia

Powoli przyzwyczajamy się do nowych smaków i zapachów i póki co żołądki nie zgłaszają sprzeciwu wobec lokalnej kuchni. A jest czego próbować, bo w okolicy jest pełno jadłodajni z jedzeniem nepalskim i indyjskim. Z początku trudno było nam je wypatrzyć, bo z ulicy nie za bardzo je widać, i zdradzają …

Droga do Nepalu

Jesteśmy w Nepalu! 30 godzin w drodze, w tym 10 godzin koczowania na lotnisku w Doha jeszcze parę dni temu wydawało nam się mega akrobacją i prawdę mówiąc trochę baliśmy się jak to będzie. A tu niespodzianka! Nie dość, że cały lot minął nam bez większych atrakcji i nawet mogliśmy …