Znowu Trullo???

rp_2016_niemcy_trullo_08.jpg

Żartujemy sobie często, że dwie pory roku – sucha i deszczowa – są typowymi porami roku nie tylko dla tropików, ale także dla naszego miejsca zamieszkania zlokalizowanego w zachodniej Europie. Bo jak inaczej nazwać parę bitych miesięcy deszczu następujących zaraz po upalnym lecie i ciepłej jesieni? Nie inaczej niż porą deszczową! Każda anomalia pogodowa (czyli słońce, śnieg, bądź tylko brak deszczu) podczas tej ponurej pory roku jest przez nas ochoczo wykorzystywana do ruszenia się gdzieś … Czytaj dalej

Żelazny gwóźdź programu

rp_2016_francja_wieza_eiffla_25.jpg

Jeśli już przyjechaliśmy do Paryża, to oczywiście nie mogło się obyć bez wieży Eiffla! To absolutny symbol Paryża i widać ją dosłownie wszędzie – na mapach, w książkach, w malowankach. Ba! Zanim wieżę Eiffla zobaczyliśmy na żywo, to Ania ułożyła ją w domu z puzzli 3D! Zobaczenie wieży było więc dla niej obowiązkowym punktem programu w Paryżu. Zresztą, na samym zobaczeniu wieży nie mogło się skończyć. Bo skoro można się dostać na samą górę, to … Czytaj dalej

Paris Paris

rp_2016_francja_paryz_12.jpg

Wielkimi krokami zbliżała się nasza wspólna rocznica. Okrągła. Okrąglutka! Rocznica, którą wypadałoby spędzić sącząc kolorowe drinki, gdzieś pod palmami, na plaży, na drugim końcu świata… Ale ponieważ jakiś miesiąc temu w naszym życiu nastąpił gwałtowny zwrot i wreszcie się ustatkowaliśmy… i to wcale nie z własnej nieprzymuszonej woli, decyzja o ustatkowaniu się przyszła niejako z góry… W każdym razie o świętowaniu rocznicy pod palmami, w terminie pasującym NAM – bo przecież rocznica, jakby na to … Czytaj dalej

Wielka beczka

rp_2016_niemcy_heidelberg_09.jpg

Zasiedzieliśmy się ostatnio, przyznajemy się bez bicia. Jak złej baletnicy, w podjęciu decyzji o ruszeniu tyłków z domu na weekend przeszkadzało nam wszystko: pogoda, odległości, małe dzieci (???!!!)… Nie raz rozmawialiśmy sobie o tym jak to możliwe, że nagle tyle wymówek się nam nazbierało i w końcu doszliśmy do wniosku, że musi to być efekt zasiedzenia się i  znudzenia najbliższą okolica. Okolicą, którą zjeździliśmy wzdłuż i wszerz w trakcie pierwszych trzech lat od przeprowadzki i często … Czytaj dalej

Od Salerno po Sorrento

rp_2016_wlochy_wybrzeze_amalfi_17.jpg

Nasz włoski tydzień charakteryzował sie falą zachwytów i miłych niespodzianek. To chyba ten pozytywny efekt uboczny nieplanowania, nieprzygotowania i nieczytania stert przewodników. Nie pamiętam, czy pisaliśmy już o tym, że nie lubimy przekopywania internetów przed przyjazdem w nowe miejsce? Że wyleczylismy sie ze spisywania list z miejscami do zobaczenia i odhaczenia? Że oglądanie czyichś zdjęć i czytanie czyichś wspomnień pozbawia nas radości poznawania? Że wszelkie podróżnicze rozczarowania wzięły się właśnie z niepotrzebnego „zgłębiania tematu” przed … Czytaj dalej