Spotkanie z Tatrami

rp_2017_polska_kasprowy_wierch_16.jpg

Kiedyś, gdy byliśmy piękni, młodzi i bezdzietni, zdeptaliśmy Tatry niemal wzdłuż i wszerz. Najwyższe góry, zarówno po polskiej jak i po słowackiej stronie, zawsze nas kusiły, odwiedzaliśmy je więc dość często i to bez względu na porę roku. I pewnie nadal bylibyśmy częstymi bywalcami, gdyby nie fakt, że wyjechaliśmy z Polski. W Tatry jest nam już teraz zupełnie nie po drodze i nie zaglądaliśmy do nich już od dobrych paru lat. Tym razem postanowiliśmy jednak … Czytaj dalej

W jednej skarpetce … na Wysoką!

rp_2017_polska_pieniny_wysoka_05.jpg

Co zapakować w góry do plecaka? Wiadomo że wodę, bułki i kurtkę przeciwdeszczową. Ale żeby zapasowe skarpetki??? Koniecznie! Szczególnie, gdy w drużynie mamy dziecko. Jedno, drugie, trzecie… ;) Tegoroczny wypad na Wysoką był bardzo spontaniczny i przede wszystkim okazał się świetnym pretekstem do spotkania z Natalią, Mariuszem i Maksem – zakręconą rodziną, znaną jako The Travelling Tree, z którą spędziliśmy parę dni półtorej roku temu w Australii. Wtedy również spontanicznie i z wielkim przytupem ;) … Czytaj dalej

Spacerem ze Szczawnicy do Leśnicy

rp_2017_polska_szczawnica_lesnica_07.jpg

Jeszcze całkiem niedawno spacer ze Szczawnicy do słowackiej Leśnicy był zupełnie niemożliwy. Asfaltową ścieżką wiodącą wzdłuż Dunajca można było dojść jedynie do biało czerwonego szlabanu i pokornie zawrócić. Spacery w tamtym kierunku nazywaliśmy „spacerami pod granicę”, a ja dorastałam w przekonaniu, że żyję na końcu świata. Tam gdzie kończą się wszystkie drogi… W pewnym momencie, a dokładniej mówiąc w lipcu 1999 roku, nastąpił przełom: przejście graniczne pomiędzy Szczawnicą a Leśnicą zostało otwarte, z czego oczywiście … Czytaj dalej

Jaskinie Bellamar

rp_2017_kuba_jaskinie_bellamar_09.jpg

Plażowanie choć bywa przyjemne i relaksujące, to na dłuższą metę zupełnie nie jest dla nas. Leżenie do góry brzuchem zwyczajnie szybko nas nudzi, na szczęście nasze dzieci dbają o to, żebyśmy na plaży nie musieli leżeć. Dni spędzone na lenistwie mijają zdecydowanie zbyt szybko i zlewają się ze sobą nie pozostawiając zbyt wiele wspomnień. Dlatego też zawsze szukamy pretekstu na jakiś skok w bok. Jeśli w okolicy nie ma żadnych gór, to… może być jaskinia! A w okolicach Varadero … Czytaj dalej

Rejs na Cayo Blanco

rp_2017_kuba_cayo_blanco_01.jpg

26 lipca to na Kubie wielkie święto narodowe, Día de la Rebeldía Nacional czyli Dzień Rewolucji, jednym słowem dzień wolny od pracy. My od pracy i tak byliśmy wolni, ale ponieważ 26 lipca to także imieniny Anny, postanowiliśmy ten dzień spędzić wyjątkowo. Nie żebyśmy do imienin przywiązywali jakąś wielką wagę, bo raczej nigdy ich nie świętujemy, ale wakacje rządzą się swoimi prawami i każda okazja jest pretekstem do tego, żeby pozwolić sobie na „coś więcej”. Poza tym dopiero co … Czytaj dalej