Piramida Słońca

No proszę! Początek wakacji i już niespodzianka! W dodatku zupełnie nieplanowana! W drodze na dalekie Bałkany zupełnym przypadkiem jedziemy przez Bośnię i Hercegowinę i noc zastaje nas w okolicach Sarajewa. Znaleziony na szybko nocleg znajduje się niemal tuż przy samej autostradzie, co w dziś jest dla nas bardzo ważne, bo nie marnujemy czasu na odjeżdżanie od głównej drogi. Najważniejsze jednak dociera do nas dopiero rano – słynne bośniackie piramidy, kontrowersyjne odkrycie sprzed zaledwie paru lat, … Czytaj dalej

Biogradska Gora

Pytanie: „Gdzie też jest ta czarna góra” zadawaliśmy sobie codziennie. Bo choć w Czarnogórze gór widzieliśmy wiele, to żadna z nich nie była czarna. A przecież w Czarnogórze powinny być same czarne góry … upierały się dzieci. Gdy więc na mapie wypatrzyliśmy szczyt Crna Glava, zlokalizowany w Parku Narodowym Biogradska Góra, przed który dodatkowo prowadziła krajowa droga, to bez wahania postanowiliśmy tam pojechać. Początkowo wszystko wydawało się być zupełnie zwyczajne, mijaliśmy małe wioski jakich nie … Czytaj dalej

Góry Przeklęte

Dolina Ropojana przykuwa naszą uwagę już gdy oglądamy mapę. Szczególnie podoba nam się droga wiodąca od miasteczka Vusanje aż do niewielkiego jeziora tuż przy granicy z Albanią. Mimo że nie mamy zielonego pojęcia, czy droga jest przejezdna, to postanawiamy zaryzykować. Przejeżdżamy przez Vusanje, mijamy zabudowania, meczet z drewnianą wieżą, parking przy wodospadzie i jedziemy w głąb doliny. W pewnym momencie spotykamy strażnika Parku Narodowego Prokletije, uiszczamy opłatę za wstęp (1 Euro od osoby) oraz upewniamy … Czytaj dalej

Są takie miejsca

Są takie miejsca na świecie, o których wolelibyśmy w ogóle nie pisać, głównie dlatego, by miejsca te pozostały jak najdłużej takimi jakie są obecnie. Jak z zupełnie innej bajki. Takie właśnie miejsce znajdujemy w Czarnogórze, w górach, tuż na granicy z Albanią. Oświetlone zachodzącym słońcem góry odbijają się w najpiękniejszym z luster – górskim jeziorze, nie zmąconym ani jedną najmniejszą falą. Jedno jedyne małe kamienne molo nieustannie kusi. By stanąć, by usiąść, by wskoczyć, by … Czytaj dalej

Wzdłuż jeziora Szkoderskiego

Powroty po latach sprawiają, że na dane miejsce patrzymy nieco inaczej. Nie chłoniemy, ot tak po prostu, ale przywołujemy wspomnienia oraz porównujemy. Nie tylko to, co się faktycznie zmieniło, ale przede wszystkim to jak zmieniły się nasze odczucia w stosunku do danego miejsca. Jezioro Szkoderskie widzieliśmy dokładnie jedenaście lat temu i już wtedy nas oczarowało. Ze zględu na swój rozmiar i panujący tam spokój. To co pozostało mi w pamięci, to niesamowite barwy – przede … Czytaj dalej