Gorące źródła Benja

Gorące źródła Benja - Permet

Chwilę po tym, jak pożegnaliśmy się z Kanionem Osum, zjeżdżamy z asfaltowej drogi i ruszamy przez góry w kierunku miasta Përmet. Naszym celem są gorące źródła Benja. Już na samym początku przekonujemy się o tym, że droga przez góry będzie ciekawa. Najpierw mały, drewniany mostek, a za nim błotnista droga w górę. Za pierwszą górką jest oczywiście następna, a krajobrazy zmieniają się niemal za każdym zakrętem. Dzieciaki wystawiają głowy przez otwarte szyby i podziwiają to czarne nachylone skały, to niewielkie jeziorka, to zielone przestrzenie.

2019_albania_benja_03

Czujemy się, jakbyśmy przejeżdżali przez parę różnych krain. Mijamy skały w przeróżnych kolorach, łąki, zielone lasy. W środku niczego znajdujemy drewnianą wiatę, w której w ramach odpoczynku od jazdy pichcimy obiad. Gdzieś poniżej widzimy skalny kanion. Gdyby mieć parę „wolnych” dni, to można by tę okolicę eksplorować i eksplorować. Szczególnie, że biwakowanie jest tu bajecznie proste!

2019_albania_benja_05

Jadąc przez góry mijamy maleńkie wioski, w których czas się zatrzymał dawno, dawno temu. Mijani po drodze ludzie machają do nas, zatrzymują i obdarowują garściami świeżo zebranych orzechów włoskich. Albo pomidorami. To taka mała rzecz, ale właśnie dzięki takim gestom czujemy się w Albanii dobrze. Dogadujemy się na migi, wymieniamy uśmiechy i pytamy o dalszą drogę.

Gorące źródła Benja i kąpiel pod mostem Kadiu

Gorące źródła Benja

Późnym wieczorem docieramy do gorących źródeł. I choć mamy wielką ochotę od razu do nich wskoczyć, to najpierw czekają nas obowiązki – rozbicie namiotu i ugotowanie kolacji. Jednak co się odwlecze to się nie uciecze – kolejnego dnia zaraz po śniadaniu wskakujemy w stroje kąpielowe, a następnie do basenów z ciepłą wodą. Gorące źródła Benja to kilka sadzawek nad brzegiem rzeki, ograniczone murkami z otoczaków. Pierwszą z nich, tuż pod słynnym mostem Kadiu, mamy tylko dla siebie. Baseny szybko zaczynają się zapełniać, i w kolejnych ludzi jest już trochę więcej. Nie ma się zresztą co dziwić – miejsce jest malownicze, woda cieplutka, pogoda wymarzona… i do tego niedziela, a do miasta Përmet tylko rzut beretem :)

2019_albania_benja_10

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Gorące źródła Benja

  1. Michał mówi:

    Moja wyśniona Albania. Ehh, kiedyś… Fajny wpis. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *