Małe Pieniny sentymentalnie

Dla mnie piękno gór zamknięte jest w szczegółach. Oraz w otaczającej mnie przestrzeni. Od zawsze zresztą powtarzałam, że góry lubię tylko łyse, połoninkowate, a już najbardziej skaliste. Szlaki przez gęste lasy zwyczajnie mnie nużą, bo … niewiele widzę. A gdy nie widzę tego co naokoło, co przede mną oraz tego co za …

Spotkanie z Tatrami

Kiedyś, gdy byliśmy piękni, młodzi i bezdzietni, zdeptaliśmy Tatry niemal wzdłuż i wszerz. Najwyższe góry, zarówno po polskiej jak i po słowackiej stronie, zawsze nas kusiły, odwiedzaliśmy je więc dość często i to bez względu na porę roku. I pewnie nadal bylibyśmy częstymi bywalcami, gdyby nie fakt, że wyjechaliśmy z …

W jednej skarpetce … na Wysoką!

Co zapakować w góry do plecaka? Wiadomo że wodę, bułki i kurtkę przeciwdeszczową. Ale żeby zapasowe skarpetki??? Koniecznie! Szczególnie, gdy w drużynie mamy dziecko. Jedno, drugie, trzecie… ;) Tegoroczny wypad na Wysoką był bardzo spontaniczny i przede wszystkim okazał się świetnym pretekstem do spotkania z Natalią, Mariuszem i Maksem – …

Spacerem ze Szczawnicy do Leśnicy

Jeszcze całkiem niedawno spacer ze Szczawnicy do słowackiej Leśnicy był zupełnie niemożliwy. Asfaltową ścieżką wiodącą wzdłuż Dunajca można było dojść jedynie do biało czerwonego szlabanu i pokornie zawrócić. Spacery w tamtym kierunku nazywaliśmy „spacerami pod granicę”, a ja dorastałam w przekonaniu, że żyję na końcu świata. Tam gdzie kończą się …

Przehyba asfaltem

W góry z dziecięcym wózkiem? Na coś takiego tylko cepry mogą wpaść! Albo… …my :) Zwłaszcza, że w polskie góry znowu wpadliśmy na zaledwie parę chwil i jak zwykle przy takiej okazji próbowaliśmy złapać parę srok za jeden ogon. Wykorzystując jeden dzień pogody – lub raczej przerwy w spadającym z …

Morskie Oko zimą

Im dalej człowiek wyemigruje, tym więcej miejsc chce odwiedzić podczas pobytu „w domu”. Wypady te nabierają szczególnej wagi i w naszym przypadku przypominają często takie łapczywe chwytanie każdej chwili. Bo jeśli nie teraz to kiedy? Dopiero za rok?! Tak było i tym razem, gdy w drugi dzień świąt ni z …

AirShow na Podhalu

Długi weekend, jeden z najgorętszych dni tego lata, tłumy ludzi, korki na ulicach … a nas nosi! Spośród wielu propozycji wybieramy w końcu piknik lotniczy w Nowym Targu. Ani ja ani moi rodzice nie uczestniczyliśmy nigdy w podobnej imprezie więc ciekawość bierze górę nad rozsądkiem, który mówi żeby akurat dziś …

A jednak teleportacja!

Wcześniejsze próby teleportacji w dobrze znane mi miejsca udały się! Ponad tydzień temu przyleciałyśmy z Anią do Polski i zakotwiczyłyśmy się w Pieninach. Oprócz przemiłych spotkań z rodziną, jedzenia smakołyków i leniuchowania w ogrodzie udało mi się zobaczyć miejsce, w którym chyba nigdy nie byłam. A jeśli byłam, to było …

Fortepianista

Pochwalę się, a co! :) W krakowskim klubie zawisło na ścianie moje zdjęcie z Kazimierza! :))) Zdjęcie „fortepianisty” wyszukała w sieci, obrobiła i wydrukowała na płótnie krakowska architektka Sylwia. Gdy już było pewne, że fotka zawiśnie w knajpce, to trzymałam mocno kciuki, żeby pojawiła się przed naszym majowym przyjazdem do …

Wspomnienia z Pienin

Jadąc do Polski trudno nam jest nie zajrzeć w nasze ulubione góry. No bo jak to być tak blisko i nie odwiedzić znajomych kątów? Nie zapalić ogniska z ukochaną babcią i dziadziem? Nie wybrać się na górski szlak? No nie da się i już! ;) Tegoroczną wizytę w Pieninach Ania …