Miasto kolejek linowych

Stoimy na środku dużego i na swój sposób kolorowego blokowiska, pod rozwalającym się budynkiem będącym kiedyś stacją kolejki linowej. Tynk sypie się ze ścian, po oknach zostały już tylko dziury, szczątki betonowych schodów porośnięte są mchem, ale mimo wszystko zardzewiały leciwy wagonik kolejki linowej wisi na linie przed budynkiem. Tak …

Ushguli

Z Mestii do Ushguli jedziemy parę godzin – początkowo asfaltem, a następnie szutrową całkiem dobrze utrzymaną drogą. Niby jedziemy na tak zwany koniec świata, a jednak zupełnie tego nie czujemy. Jedziemy co prawda w głąb gór, za nami unosi się chmurka pyłu i czasami zdarza się nawet wjechać w kałużę, …

Kaukaz na wyciągnięcie ręki

Mestia miała być tylko krótkim przystankiem w naszej drodze przez Gruzję. Tak na dobrą sprawę wjeżdżając do Mestii nie do końca wiedzieliśmy, czego się po tym miejscu spodziewać, ani co chcemy tu robić. Jak zwykle nasze plany żyły swoim własnym życiem, a spontanicznie podejmowane decyzje i przypadkowe spotkania sprawiły, że …

A miało być tak pięknie…

Gdy ktoś pyta, co w Gruzji podobało się nam najbardziej, to bez wahania odpowiadamy – Swanetia! I choć po pierwszych doświadczeniach rzedną nam trochę miny, już w pierwszy wieczór, przy pierwszym spotkaniu z wyjątkowo nieprzyjemnymi Gruzinami i burzliwej nocy spędzonej pod namiotem, to od następnego dnia wszystko jest już tylko …

Śladami gruzińskich dinozaurów

Miasta nie są dla nas. Zamiast zwiedzać Kutaisi i okoliczne monastyry jedziemy do pobliskiego rezerwatu przyrody Sataplia, który kusi całą naszą czwórkę skamieniałymi odciskami … dinozaurów! Na miejsce dojeżdżamy po południu i niemal od razu wchodzimy do rezerwatu z rosyjskojęzycznym przewodnikiem. Owszem, moglibyśmy poczekać jakieś 40 minut na przewodnika mówiącego …