W Tatry z dziećmi – na Hrebienok!

W Tatry z dziećmi – na Hrebienok!

Jeśli bez wielkiego fizycznego wysiłku chcecie pokazać dzieciom Tatry, a Gubałówka i Kasprowy Wierch już dawno się Wam przejadły, to gorąco zachęcamy do odwiedzin u naszych południowych sąsiadów. Tatry Słowackie są przepiękne i na szczęście nie brakuje w nich szlaków idealnych dla małych dziecięcych nóżek. W Tatry Słowackie zajrzeliśmy i my podczas naszych tygodniowych jesiennych ferii i przetestowaliśmy krótki, ale przyjemny szlak z Hrebienok. Hrebienok, zwany Smokowieckim Siodełkiem, wznosi się na 1285 m n.p.m i … Czytaj dalej

Spotkanie z Tatrami

Kiedyś, gdy byliśmy piękni, młodzi i bezdzietni, zdeptaliśmy Tatry niemal wzdłuż i wszerz. Najwyższe góry, zarówno po polskiej jak i po słowackiej stronie, zawsze nas kusiły, odwiedzaliśmy je więc dość często i to bez względu na porę roku. I pewnie nadal bylibyśmy częstymi bywalcami, gdyby nie fakt, że wyjechaliśmy z Polski. W Tatry jest nam już teraz zupełnie nie po drodze i nie zaglądaliśmy do nich już od dobrych paru lat. Tym razem postanowiliśmy jednak … Czytaj dalej

W jednej skarpetce … na Wysoką!

Co zapakować w góry do plecaka? Wiadomo że wodę, bułki i kurtkę przeciwdeszczową. Ale żeby zapasowe skarpetki??? Koniecznie! Szczególnie, gdy w drużynie mamy dziecko. Jedno, drugie, trzecie… ;) Tegoroczny wypad na Wysoką był bardzo spontaniczny i przede wszystkim okazał się świetnym pretekstem do spotkania z Natalią, Mariuszem i Maksem – zakręconą rodziną, znaną jako The Travelling Tree, z którą spędziliśmy parę dni półtora roku temu w Australii. Wtedy również spontanicznie i z wielkim przytupem ;) Już w … Czytaj dalej

Spacerem ze Szczawnicy do Leśnicy

Jeszcze całkiem niedawno spacer ze Szczawnicy do słowackiej Leśnicy był zupełnie niemożliwy. Asfaltową ścieżką wiodącą wzdłuż Dunajca można było dojść jedynie do biało czerwonego szlabanu i pokornie zawrócić. Spacery w tamtym kierunku nazywaliśmy „spacerami pod granicę”, a ja dorastałam w przekonaniu, że żyję na końcu świata. Tam gdzie kończą się wszystkie drogi… W pewnym momencie, a dokładniej mówiąc w lipcu 1999 roku, nastąpił przełom: przejście graniczne pomiędzy Szczawnicą a Leśnicą zostało otwarte, z czego oczywiście … Czytaj dalej

Kuba na własną rękę

Kuba przyciąga jak magnes i wiem to na pewno, że jest marzeniem wielu podróżników. Wśród tych, którzy na Kubie już byli krążą opinie: „jedź na Kubę zanim się zmieni”, albo „to już ostatni gwizdek, by odwiedzić Kubę”. Legendarna już era rodziny Castro powoli dobiega końca, Kuba zmienia się na oczach jej mieszkańców, a od niedawna, zapraszając turystów z USA, jeszcze bardziej otwiera się na świat. Wielkie resorty powstają jak grzyby po deszczu, a te już … Czytaj dalej