Z wizytą u rybek

2017_niemcy_akwarium_sea_life_speyer_13

„Koniecznie musimy wybrać się do oceanarium”, stwierdziliśmy wraz z przyjaciółmi jednego zimowego wieczora. Siedzieliśmy wtedy wpatrzeni w ich domowe akwarium i w nasze dzieciaki, które zamieszkujące owe akwarium rybki darzą wielkim, acz nieodwzajemnionym uczuciem ;)

Od planów do czynów minęło parę tygodni, z pomocą przyszedł nam oczywiście wujek Google informujący, że tuż pod nosem mamy oceanarium! Trochę trudno aż było w to uwierzyć, bo co jak co, ale oceanarium kojarzyło nam się nierozerwalnie z nadmorskimi miejscowościami,  ale jednak! Oceanarium w środku lądu, jak widać, nie jest dla Niemców problemem ;)

Pogoda tego dnia od samego rana była pod psem i gdy tylko otworzyliśmy oczy – a było to już około godziny siódmej!!! – zaczęliśmy się zastanawiać, co tu robić  żeby w taki pochmurny dzień nie zwariować. Decyzja zapadła szybko, zebraliśmy całą ekipę i … grubo po południu dotarliśmy do oceanarium w Speyer. Przywitał nas wiatr i długa, dwukrotnie zakręcona kolejka. Odstaliśmy swoje na tym wietrze i po jakiejś pół godzinie wreszcie weszliśmy do środka.

2017_niemcy_akwarium_sea_life_speyer_10

Przywitały nas ryby zamieszkujące potoki dające początek Renowi, następnie oglądaliśmy ryby zamieszkujące Ren, później ryby morskie, oceaniczne, płaszczki, rekiny oraz kolorowe, egzotyczne rybki i koralowce. Dzieciaki z wielką radością biegały od akwarium do akwarium i z zainteresowaniem oglądały każdy kolejny gatunek morskich żyjątek. Chyba najdłużej wpatrywaliśmy się w basen z płaszczkami, bo jedna z nich od czasu do czasu podpływała do powierzchni wody i wystawiała nad nią nos pokazując nam swój niesamowity uśmiech. Dużo czasu spędziliśmy także w przeszklonym tunelu podziwiając rekiny przepływające nad naszymi głowami. To niezawodna atrakcja, która zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem zarówno wśród dużych, jak i małych zwiedzaczy.

2017_niemcy_akwarium_sea_life_speyer_06

Oceanarium w Speyer do wielkich nie należy i zwiedzanie skończyło się szybko i powiedziałabym nawet dość nieoczekiwanie, ale za to dokładnie wtedy, gdy zaczęły się wyczerpać siły całej czteroosobowej dziecięcej załogi.

Tylko w nas dorosłych zagościł niewielki niedosyt… Jak to? Tylko tyle za aż tyle?

Oceanarium SeaLife w Speyer – informacje praktyczne:

  • za wejście dorośli płacą 16,50 EUR, a dzieci od 3 do 16 lat 13,50 EUR; przy zakupie biletów online (Spar Ticket) można zaoszczędzić 20%-30%
  • w tygodniu oceanarium otwarte jest od godziny 10 do 17, w weekendy i święta od 10 do 18
  • zaparkować można tuż przy wejściu do oceanarium, na niewielkim płatnym parkingu (1,50 EUR za godzinę, ale max. 5 EUR za cały dzień), na którym nawet przy sobotnim tłoku nie mieliśmy problemów ze znalezieniem miejsca
  • więcej informacji na oficjalnej stronie oceanarium: Sea Life Speyer
Otagowany , .Dodaj do zakładek permalink.

11 Komentarzy do Z wizytą u rybek

  1. Matylda mówi:

    Jakbyscie mieli ochote na wiecej to polecam Pari Daiza – ale tam to na dwa dni minimum ;)

    • Domi mówi:

      Googluję właśnie co to ta Pairi Daiza i jestem w szoku! Nie przypuszczałam, że tego typu miejsca można znaleźć w Europie. Pandy, koale i ornagutany – wszystkie zwierzaki w jednym miejscu! Gdy będziemy w pobliżu, to kto wie? Może wpadniemy ;)
      Dzięki!

      • Matylda mówi:

        Najfajniejsze jest to, wiekszosc zwierzat nie siedzi w klatkach , ze to my chodzimy np specjalnymi kladkami wsrod drzew i ptakow. Park jest zlozony z krain i my np na pol dnia utknelismy w azjatyckiej, gdzie sa np buddyjska swiatynia czy herbaciarnia.
        A widok bialego tygrysa przechadzajacego sie po ruinach swiatyni jest niesamowity :)

        • Domi mówi:

          A co jeszcze ciekawego jest w okolicy???? :))))

          Jej, do Belgii to my się już od jakiegoś czasu zbieramy i zbieramy … i zebrać nie możemy …

          • Matylda mówi:

            Wiesz, Belgia jest wbrew stereotypom naprawde ciekawym krajem, a ze jest malutka to i wszedzie blisko. Jak byscie sie wybierali to daj znac na maila np, chetnie podpowiem, po latach mieszkania tu bylismy juz chyba wszedzie ;)

  2. Coś podobnego mamy we Wrocławiu. ;) Jakby nie było fajny pomysł na wycieczkę z dziećmi, pfu spacer;)

  3. Małgorzata mówi:

    WOW! Niesamowity widok :) Świat podwodny jest pełen niespodzianek.

  4. Magda mówi:

    Takie miejsca odwiedzam z takim samym entuzjazmem jak moje dzieciaki ;) We Wrocławiu polecamy również.

  5. potwierdzam, we Wrocławiu jest Afrykarium w Zoo i tam również można podziwiać takie okazy :) są różne płaszczki i rekiny, ale i pingwiny, hipopotamy i egzotyczne ptaki, całe zoo jest cudne i spędziłam tam jakieś 5h na zdjęciach :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>