Piramida Słońca

2019_bosnia_i_hercegowina_piramida_slonca_08

No proszę! Początek wakacji i już niespodzianka! W dodatku zupełnie nieplanowana! W drodze na dalekie Bałkany zupełnym przypadkiem jedziemy przez Bośnię i Hercegowinę i noc zastaje nas w okolicach Sarajewa. Znaleziony na szybko nocleg znajduje się niemal tuż przy samej autostradzie, co w dziś jest dla nas bardzo ważne, bo nie marnujemy czasu na odjeżdżanie od głównej drogi. Najważniejsze jednak dociera do nas dopiero rano – słynne bośniackie piramidy, kontrowersyjne odkrycie sprzed zaledwie paru lat, znajdują się tuż pod naszym nosem! Zaledwie cztery kilometry od „naszego” motelu. O bośniackich piramidach słyszeliśmy już parę lat temu, od moich rodziców. Trzeba przyznać, że ich opowieści musieliśmy słuchać jednym uchem, ponieważ żadne z nas nie zanotowało faktu, że piramidy znajdują się tak blisko stolicy Bośni i Hercegowiny, Sarajewa. No więc być tak blisko kontrowersyjnego odkrycia z ostatnich lat i nie zobaczyć go na własne oczy??!! Nieeee…. to do nas niepodobne.

2019_bosnia_i_hercegowina_piramida_slonca_01

Rankiem nad miejscowością Visoko wiszą chmury. Pierwszego dnia wakacji chmury nam jednak nie są straszne, pakujemy się i jedziemy jak najbliżej reklamującej się na każdym zakręcie Piramidy Słońca. Wielka łąka (na której nota bene bez problemu póki co możnaby nocować „na dziko”), z której najszybciej można dojść na piechotę na szczyt Piramidy Słońca tonie we mgle. Ubieramy się ciepło, odnajdujemy ścieżkę i ruszamy na pierwszy wakacyjny trekking :)

Czujemy się jak w bajce idąc przez tą gęstą mgłę, a gdy tuż przed szczytem wychodzimy nagle ponad nią, to nie możemy wyjść z zachwytu! Nad nami na błękitnym niebie świeci słońce, a świat pod nami tonie w białym mleku. Jesteśmy oczarowani oraz przeszczęśliwi, że wakacje udało nam się rozpocząć w tak pięknym stylu.

2019_bosnia_i_hercegowina_piramida_slonca_05

Piramida Słońca w Bośni i Hercegowinie jest jedną z trzech, które znajdują się w okolicy. Z perspektywy szlaku i szczytu przypomina raczej zwykły pagórek, ale podobno zwykłym pagórkiem nie jest. Szczególnie że zwiedzać można ją także od środka, wchodząc do wydrążonych w piramidzie tuneli. My z tej opcji nie korzystamy, ponieważ po pierwsze jest niedziela, a według napotkanej pary Czechów tunele otwarte są od poniedziałku, a po drugie droga przed nami jeszcze daleka…

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *