Triberg

Triberg

2012_niemcy_triberg_04

Schwarzwald kojarzy się chyba głównie z szynką szwardzwaldzką i z tortem Czarny Las (Schwarzwälder Kirschtorte). Jakoś nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji sprawdzić, czy jest tam jeszcze coś ciekawego oprócz powyższych smakołyków. Schwarzwald zawsze omijaliśmy szerokim łukiem oglądając go jedynie z autostrady, aż do ubiegłego weekendu, kiedy wreszcie wybraliśmy się osobiście sprawdzić, czy Czarny Las jest naprawdę tak czarny, jak go malują :)

Schwarzwald to bardzo duży obszar i z początku nie bardzo wiedzieliśmy, od której strony go ugryźć. W końcu stanęło na Tribergu, zwanym także Południową Bramą Schwarzwaldu. Dlaczego Triberg? Bo oprócz szynki i tortu chwali się dwoma obiektami z kategorii „naj”, czyli największym wodospadem Niemiec i największym zegarem z kukułką na świecie. Ponieważ weekend krótki, a tempo naszego zwiedzania do szybkich nie należy, wybraliśmy się tylko do wodospadu. Poza tym wyjazd był bardziej imprezowy niż trekkingowy i miał na celu przede wszystkim spotkanie z przyjaciółmi, woleliśmy więc przysiąść gdzieś nad jeziorkiem niż chodzić po muzeach.

Triberg jest niewielkim górskim miasteczkiem ułożonym wzdłuż głównej ulicy. Główną atrakcję nietrudno znaleźć, wystarczy podążać razem z innym turystami w górę ulicy, na końcu której znajduje się główne wejście do parku z wodospadem. Dojście do wodospoadu nie jest wielkim wyzwaniem dzięki rozbudowanej sieci asfaltowych ścieżek. O wielkim trekkingu można więc zapomnieć, ale przynajmniej wszędzie można dotrzeć z wózkiem. Sam wodospad jest niczego sobie, składa się z wielu kaskad przeciętych dwoma drewnianymi mostkami, po których można przejść na drugą stronę. W Niemczech na pewno większego nie widzieliśmy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *