Plaże Krabi

2012_tajlandia_krabi_plaze_07

Plaż w Krabi nie ma. Niby miasto otoczone jest wodą, ale raczej nie jest to morze, a tylko ujście rzeki z błotnistymi brzegami, na których zamiast ludzi wylegują się krewetki. Może właśnie dlatego Krabi jest ciche i spokojne, bez tysięcy turystów i drogich hoteli, za to z dużą ilością niedrogich guesthousów i jadłodajni. Brak plaży nie oznacza jednak, że zatrzymując się w Krabi nie ma szans na plażowanie. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu, że nie ma plaży pod nosem, można codziennie wybrać się gdzie indziej. A poza tym, nie samą plażą człowiek żyje ;)

Jeszcze pierwszego dnia, spacerując promenadą, znaleźliśmy transport na plażę Railay. Jest to plaża odgrodzona od reszty lądu skałami i można się na nią dostać tylko od strony morza. Long tail boat na Railay rusza z rana, jak tylko znajdzie się odpowiednia liczba chętnych. Ponieważ chętnych nie brakowało, już kilka minut po śniadaniu płynęliśmy łódką podziwiając piękne widoki. Łódki z Krabi przybijają po wschodniej stronie cypla, a do zachodniej plaży wiodą ścieżki wśród lasu bungalowów i barów. Plaża jest naprawdę piękna i bardzo charakterystyczna dzięki otaczającym ją wysokim skałom, ale trochę szkoda, że trudno na niej o miejsce odosobnienia. Ale takie już są niestety zalety pięknych miejsc na ziemi, każdy chce je zobaczyć i nie można ich zarezerwować tylko dla siebie.

2012_tajlandia_krabi_plaze_13

Na kolejne plażowanie wybraliśmy się na Nopparat Thara. Biały songtaew zawiózł nas aż do Ao Nang i dopiero wtedy zorientowaliśmy się, że powinniśmy wysiąść trochę wcześniej. Rzuciliśmy okiem na zatłoczone Ao Nang i jeszcze szybciej złapaliśmy kolejnego songtaewa w stronę powrotną. Nopparat Thara to plaża sąsiadująca z plażą Ao Nang, jednak dużo spokojniejsza i przyciągająca głównie lokalesów. Wzdłuż plaży ciągnie się mały lasek więc łatwo znaleźć dla siebie trochę cienia. I ważna sprawa – tuż za laskiem jest pełno straganów z pysznym i tanim jedzeniem. Na widok panierowanych krewetek smażonych w głębokim oleju człowiek od razu robi się głodny :)

Otagowany , , , , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>