Altiplano – dzień II – Laguny

O siódmej rano budzimy się na naszych solnych łóżkach. Spało się zdumiewająco dobrze i nawet nie było na tyle zimno, żeby czapki na głowy ubierać. Ktoś nawet notorycznie wykopywał się ze swojego ekstra ciepłego puchowego śpiworka ;) Szybka toaleta, jak za czasów prababci (lodowata woda zanim wyląduje na twarzy czy dłoniach wędruje z wielkiego baniaka, do wiadra, a następnie do kubeczka … a z kubeczka to już wiadomo). Wesołą gromadą zasiadamy przy śniadaniu i delektujemy … Czytaj dalej