Kolorowo mi!

Na salarze spędziliśmy dużo więcej czasu niż rozsądek nakazywał, a na drodze do najbliższej cywilizacji wyrosła nam znów niesamowita przełęcz i droga miliona zakrętów. Planowaliśmy dojechać do pierwszej miejscowości zaraz za przełęczą, wybraną tak naprawdę na chybił trafił i jadąc do niej cały czas zastanawialiśmy się, czy będzie tam jakiekolwiek spanie. Bardzo się więc zdziwiliśmy, gdy jeszcze przed Purmamarca (czyli tą planowaną miejscowością) zobaczyliśmy piękne, wypielęgnowane hotele SPA. Takich „widoków” w Argentynie jeszcze nie mieliśmy! … Czytaj dalej

Tylko dla wtajemniczonych!

Za nami znów kilometry szutru, tym razem wśród ciemnych skał. Jedziemy rozglądając się na boki, aż wreszcie zza zakrętu wyłania się niesamowicie kolorowa pastelowa skała, która wygląda zupełnie jak nie z tej bajki! To Wzgórze Siedmiu Kolorów! Każdemu z nas krajobraz ten kojarzy się z czymś innym: to z tęczą, to ze smerfami, to z wielkim kubkiem lodów. Wchodzimy na tą niesamowitą skałę, zbierając oczywiście kamyczki w przeróżnych odcieniach. Szybko okazuje się, że kolorów jest … Czytaj dalej