Zdobywamy Bromo

Po pełnym przygód wieczorze budzimy się dość późno i jako ostatni zjadamy śniadanie. Wystarcza nam jednak tylko jeden rzut oka w stronę Bromo i Morza Piasków, żeby zakochać się w tym surowym wulkanicznym krajobrazie. Parę razy wyrywa mi się nawet: „Popatrz jak tu cudownie, jak w Stanach!” – co jest największym z możliwych komplementów;) Jakiś czas później cała nasza trójka podąża już w stronę Morza Piasków, czyli pustyni u stóp Bromo. Gdy tylko docieramy do … Czytaj dalej

Indonezyjskie hieny

Do tej pory na swojej drodze spotykaliśmy dwa rodzaje ludzi. Tych życzliwych, uśmiechających się na nasz widok i chętnie podających pomocną i zupełnie bezinteresowną dłoń, wskazujących właściwą drogę i po prostu pozwalających cieszyć się wakacjami. Oraz tych, którzy szybko podbiegają w naszą stronę tylko po to, żeby coś opchnąć, wcisnąć jakąś wycieczkę czy super kieckę i którzy wcale nie są zainteresowani naszymi osobami, ale raczej zawartością naszego portfela. Ale nawet Ci drudzy zazwyczaj uśmiechają się … Czytaj dalej