Collis Klettersteig

Po wspinaczce na Calmont pozostał niedosyt. Przede wszystkim niedosyt ten odczuwała Ania, która dzień wcześniej naprawdę złapała bakcyla! Od rana upierała się na kolejną wspinaczkę, mimo że staraliśmy się z Piotrkiem przeforsować mniej męcząca aktywność, jak choćby zwiedzanie zamku ;) Daliśmy się jednak szybko dziecku namówić, szczególnie że i nas to wspinanko bardzo od samego rana kusiło. Jako że tego samego dnia musieliśmy jeszcze wrócić do domu, to wybór padł na szlak bardzo krótki ale … Czytaj dalej

Wspinanie nad Mozelą

Po udanej inauguracji wspinaczkowego sezonu nad Renem przychodzi czas na kuszące nas od dłuższego już czasu trasy nad Mozelą. Zaczynamy z grubej rury – od najlepszego szlaku, jaki okolica ma do zaoferowania – Klettersteig Calmont. Szlak jest dość długi, wiedzie niemal cały czas przez winnice, ponoć najbardziej nachylone winnice w Europie, a każdy trudniejszy moment został odpowiednio zabezpieczony – to stalowymi linami, to drabinami, to klamrami. Idziemy wolno, ponieważ właśnie ten szlak służy Ani za … Czytaj dalej