Zmiana planów

Po Devils Tower miało być Yellowstone. Niecierpliwie wyczekiwane przez nas miejsce, które planowaliśmy poznać od deski do deski. Niestety prognozy pogody, sprawdzane minimum dwa razy dziennie, uparcie mówiły to samo: deszcz, deszcz, deszcz przez najbliższe parę dni a może nawet i tydzień. Chyba nie chcieliśmy do końca w te prognozy uwierzyć, bo zawzięliśmy się i mimo to pojechaliśmy do Yellowstone. Im bliżej parku byliśmy, tym więcej chmur zbierało się na niebie, a tuż przed samym … Czytaj dalej

Devils Tower

Kolejny przystanek na trasie i zarazem miejsce, które zawsze chcieliśmy zobaczyć. Wysoka osamotniona wieża, wyrastająca tak po prostu pośrodku lasu, to tak naprawdę wielki filar zastygłej miliony lat temu lawy. Na niewielkim parkowym kempingu rozbijamy na noc swój namiocik, a rano wybieramy się na prosty szlak obchodzący skałę wokół. Z lekką zazdrością obserwujemy pobrzękujących sprzętem wspinaczy, którzy albo dopiero podchodzą pod ścianę by zacząć wspinaczkę, albo już są gdzieś w ścianie. Tych na samym szczycie … Czytaj dalej

Wielkie głowy

Przez lata widziało się mnóstwo zdjęć przedstawiających wyrzeźbione w skale głowy czterech amerykańskich prezydentów i wyrósł człowiek w przekonaniu, że głowy te wykute są w samotnej skale gdzieś pośrodku pustyni. Na sąsiadującej skale miała się znajdować nieskończona jeszcze rzeźba Indianina na koniu. Oprócz tego dookoła miał być tylko piach i nic więcej. Wielkie było nasze zdziwienie, gdy wjechaliśmy krętą drogą pomiędzy zielone górki i spomiędzy drzew wypatrywaliśmy słynnego Mt. Rushmore. Poszukiwania do najtrudniejszych nie należały, … Czytaj dalej

Minuteman

Zimna wojna. Kiedyś temat bardzo gorący, do dziś już chyba trochę wystygnął. Z grubsza wiadomo, o co chodzi. Z jednej strony USA, z drugiej CCCP. Dwa nastroszone koguty, pierze jeszcze nie leci, ale oba ostrzą pazury i wypinają klaty do przodu, żeby pokazać, który silniejszy.  Kiedy wjechaliśmy do Południowej Dakoty, w pewnym momencie rzucił się nam w oczy napis: Minuteman Missile. Z początku nie za bardzo wiedzieliśmy o co chodzi, ale dzięki wrodzonej ciekawości trafiliśmy … Czytaj dalej

Złe ziemie

USA to nasz wakacyjny raj. Dlaczego? Głównie ze względu na amerykańskie Parki Narodowe! To właśnie niesamowite krajobrazy, ogromne przestrzenie i nieograniczona wręcz możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu i to 24 godziny na dobę zawładnęła naszymi sercami już kilka lat temu, kiedy przyjechaliśmy do USA po raz pierwszy. Parki w Stanach są jedyne w swoim rodzaju i przede wszystkim są ogromne! Czasami przez park można jechać parę ładnych godzin, by przejechać z jednego końca na … Czytaj dalej