Przez kukurydzę

2014_usa_kukurydza_01

Wszyscy straszyli, że jak wyjedziemy z Chicago, to przez setki jak nie tysiące kilometrów nie czeka nas nic oprócz rosnącej przy drodze kukurydzy. Szczerze powiedziawszy, nie chcieliśmy w te rewelacje tak do końca uwierzyć, bo to przecież niemożliwe, żeby w Stanach nie było atrakcji za atrakcją! Ale szybko okazało się, że jednak mieli rację… i jechaliśmy tak przez kukurydzę przez jakieś trzy dni. W między czasie sami wyszukiwaliśmy sobie mniejsze lub większe atrakcje: – zboczyliśmy … Czytaj dalej

Pierwsze koty za płoty

2014_usa_devils_lake_08

Po tygodniu domowego zasiedzenia żegnamy się i wyjeżdżamy z miasta. Jest już późne popołudnie, a my chyba zupełnie zapomnieliśmy o regułach rządzących dużymi miastami – popołudnie jednoznacznie oznacza korek …  No nic, swoje trzeba odstać. Wpasowujemy się więc grzecznie pomiędzy samochody i stajemy na dłuższą chwilę w korku. Po drodze zahaczamy jeszcze o dwa sklepy uzupełniając braki w zaopatrzeniu. Patrząc na zapchany po sam dach samochód aż trudno uwierzyć, że jakiekolwiek braki możemy mieć, a … Czytaj dalej