Jaka jest Montana?

Z Yellowstone wyjeżdżamy w deszczu. Na północ. Montana przyciąga nas do siebie jak magnez i sugerując się nazwą stanu czekamy na górskie widoki za oknami. Widoków – górskich czy nie – zza chmur i strug deszczu niestety nie widać, za to my mamy doskonały pretekst, by zafundować sobie odrobinę luksusu i w tym deszczu po prostu odpocząć w jednym z moteli. Po dziesięciu dniach pod namiotem z radością spędzamy długi czas pod gorącym prysznicem i … Czytaj dalej

Żółty kanion

Gdy tylko przyjechaliśmy do Yellowstone, od razu zaczęło nam chodzić po głowie jedno pytanie – skąd właściwie taka nazwa parku? Dlaczego nie Gejzerland, Tęczowa Kraina, albo choćby Ostoja Bizonów? W gejzerowej okolicy, którą zobaczyliśmy na początku, nie zauważyliśmy ani jednego żółtego kamienia nie mówiąc już o jakiejś większej żółtej skale … Park jest pełen zielonych lasów i do tego buchających tu i ówdzie dymków, ale nigdzie nie rzuca się w oczy nic żółtego. Więc skąd … Czytaj dalej

Z kamerą wśród zwierząt

Dzień jak co dzień – jedziemy jedną z parkowych dróg, by coś jeszcze zobaczyć przed zachodem słońca. Po lewej stronie szosy stoi byle jak sparkowany jeden samochód, a pasażerowie w popłochu biegną z aparatami na szyi na brzeg rzeki. Ktoś z nich macha do nas i coś krzyczy, więc Piotrek w mgnieniu oka hamuje i pyta: „Co tam jest?”. „NIEDŹWIEDŹ!” wykrzykują! Tego nam nie trzeba dwa razy powtarzać :) Ekspresowo „parkujemy” tuż za nimi i … Czytaj dalej

Yellowstone

Po krótkim skoku w bok docieramy wreszcie do Yellowstone! I od razu zapuszczamy tu korzenie… Czekaliśmy na ten moment od bardzo dawna i akurat tutaj chcielibyśmy spędzić tyle czasu, by na pewno nie wyjeżdżać z uczuciem choćby niewielkiego niedosytu. Chcemy obejrzeć tyle geotermalnych atrakcji ile jesteśmy w stanie wchłonąć i to bez pośpiechu, w tempie, które nie doprowadzi nas do zawrotów głowy od nadmiaru niesamowitości. Chcemy tu zostać tak długo, by … na wielkiego kudłatego … Czytaj dalej

Echo Park

Dinozaurowy park to nie tylko skamieliny, ale też piękne zaciszne miejsca, w które dotrzeć można i szutrowymi drogami i szlakami, które to oczywiście skusiły nas by zostać w okolicy ciut dłużej. Zjechaliśmy więc piękną widokową drogą do Echo Park, odludnego miejsca znajdującego się tuż nad samą Green River, gdzie oczywiście musieliśmy się trochę powydzierać i sprawdzić, czy park jest godny swojej nazwy. A skoro orzeźwiającą rzekę mieliśmy tuż pod nosem, to nie omieszkaliśmy skorzystać z … Czytaj dalej