Najbardziej samotna droga w Ameryce

Najbardziej samotna droga w Ameryce

Route 50. Nevada, piach, skaliste góry, wysuszone na wiór połacie błota i pustynne doliny bez śladu życia. Droga numer 50 to 658 kilometrów asfaltu przecinające stan Nevada z zachodu na wschód. To odległość podobna do trasy z Zakopanego do Gdańska, z tą różnicą, że w Nevadzie po drodze przejeżdża się jedynie przez 3 malutkie miasteczka. To właśnie słynna „The Loneliest Road in America”, czyli najbardziej samotna droga w Ameryce, za przejechanie której można nawet otrzymać … Czytaj dalej

Lassen Volcanic

Lassen Volcanic

To jeden z tych parków poza utartym szlakiem, do którego trafia niewielu turystów. Zapewne dlatego, że położony jest z dala od kalifornijskiego wybrzeża, niedaleko granicy z pustynną Nevadą, w której tak na pierwszy rzut oka nic nie ma. My park Lassen Volcanic na początku planowaliśmy, ale po dokładniejszych przemyśleniach doszliśmy do wniosku, że musielibyśmy jechać przez Kalifornię jakimś wielkim slalomem, żeby zobaczyć i Redwood i Lassen Volcanic i Yosemite i wiele, wiele innych miejsc… Jakoś … Czytaj dalej

Zachodnie wybrzeże

Zachodnie wybrzeże

Miało być hop siup, niemalże teleportacja w jeden dzień, a jazda zachodnim wybrzeżem wzdłuż Oceanu Spokojnego zajmuje nam bite pięć dni. Fakt faktem, że wcale nie jedziemy prosto do celu, a zbaczamy z głównej drogi to na poszukiwania skarbów, to na buszowanie w outletach. Czas leci i gdy wreszcie dobijamy do słynnej drogi 101, wiodącej wzdłuż oceanu mamy za sobą już prawie dwa dni dość intensywnej jazdy. Trzeciego dnia rankiem wreszcie docieramy na wybrzeże i … Czytaj dalej

Spotkanie w Seattle

Spotkanie w Seattle

Vancouver i Seattle – na mapie tuż obok siebie, a my jedziemy i jedziemy i jedziemy. Na raz dojechać się nie udaje, bo po drodze zatrzymują nas całe połacie jeżyn i chęć odpoczynku od miasta gdzieś nad morzem. Przy okazji studiujemy mapę i niestety zaczyna do nas docierać, że oto od tego momentu musimy zacząć liczyć dni. Mamy do przejechania jeszcze szmat drogi i jeśli chcemy dotrzeć i trochę pobyć w najbardziej przez nas wyczekiwanych … Czytaj dalej

Going to the Sun

Czołówka Lśnienia. Widzisz Jacka Nicholsona pędzącego żółtym garbusem po pustej, krętej, górskiej drodze i w pierwszej chwili masz ochotę jechać tym samochodem razem z nim… Co za niesamowite pustkowie! To byłoby naprawdę coś, tak po prostu jechać przed siebie, w nieznane… pokonując zakręt za zakrętem… Ale od razu myślisz też, że niestety to tylko jedna z tych dróg, które istnieją tylko w filmach. Zwykły fotomontaż. A nawet jeśli istnieje naprawdę, to już na pewno gdzieś … Czytaj dalej