Trinidad i plantacje trzciny cukrowej

rp_2017_kuba_trinidad_09.jpg

Trinidad zwiedzaliśmy przemykając zacienionymi stronami wybrukowanych uliczek, przesiadując długie godziny w kawiarenkach i restauracyjkach, chroniąc się przed upalnym słońcem w małych muzeach oraz wspinając się na wszelkie możliwe wieże w mieście. Patrykowi tak te wieże utkwiły w pamięci, że gdziekolwiek później widział zdjęcia z charakterystyczną wieżą San Francisco de Asis, to uszczęśliwiony wołał: „Ja tu byłem!” Trinidad to jeden z klejnotów wyspy, miasto założone już w 1517 roku przez Diego Velazquez i ze względu na … Czytaj dalej

Dolina Viñales

rp_2017_kuba_vinales_14.jpg

Z Hawany do Viñales z przyzwyczajenia pojechaliśmy najcieńszą z możliwych dróg, tą najbliżej wybrzeża. Autostradą zajęłoby nam to niecałe dwie godziny, my za to jechaliśmy dobre pół dnia :) To co zobaczyliśmy po drodze to nasze, szczególnie że były to jedne z najbardziej autentycznych widoków na Kubie. Krajobraz zmienił się zupełnie, gdy tylko opuściliśmy Hawanę. Naraz zazieleniły się pobocza, asfalt zaczął przypominać ser szwajcarski, a z naprzeciwka coraz częściej zaczęły nadjeżdżać konne zaprzęgi i wozy ciągnięte … Czytaj dalej

Stara Hawana – co, gdzie i jak?

rp_2017_kuba_hawana_2_22.jpg

Tym razem więcej konkretów na temat Starej Hawany, czyli odpowiedzi na podstawowe pytania: co, gdzie i za ile! Gdzie spać Z noclegami w Starej Hawanie nie powinno być żadnego problemu. Zarówno z tymi z wyższej jak i niższej półki. Hoteli w okolicy jest sporo, a niektóre z nich oceniane są nawet jako jedne z najbardziej luksusowych hoteli w Hawanie. Czy to prawda? Nie wiemy, nie sprawdzaliśmy ;) Korzystaliśmy za to z noclegu w prywatnym domu, … Czytaj dalej

Hawana

rp_2017_kuba_hawana_13.jpg

Pierwszy dzień w Hawanie zaczyna się dla nas wyjątkowo wcześnie, bo około czwartej nad ranem. Jetlag daje o sobie znać szczególnie Patrykowi, który mimo że nie spał zbyt wiele w samolocie, to i tak budzi się o „europejskiej” porze. W ciągu dnia udaje nam się przekonać naszego syna do jednej tylko drzemki (ach te problemy podróżujących rodziców;)) i kolejnego dnia budzimy się już o właściwej godzinie, czyli w sam raz na przepyszne śniadanie, które serwuje … Czytaj dalej

Największe ruiny

rp_2017_niemcy_burg_rheinfels_06.jpg

Przełom Renu zjeździliśmy wzdłuż parę razy i z perspektywy szosy znamy już całkiem dobrze wyrastające co rusz po obu brzegach rzeki zamki. Dziś, po intensywnej rowerowej sobocie, postanawiamy zrelaksować się zwiedzając jeden z zamków górujących nad przełomem Renu. Wybór pada na Burg Rheinfels, który tak naprawdę w dzisiejszych czasach z zamkiem ma już niewiele wspólnego. Jest ruiną. Za to największą ruiną zamku w Niemczech, wpisaną dodatkowo w 2002 roku na listę zabytków UNESCO. Zwiedzanie ruin … Czytaj dalej