Trzy dni w Sajgonie

Czyli o jakieś dwa dni za dużo ;) Bo Ho Chi Minh City, nadal przez wszystkich po staremu nazywany Sajgonem, jest po prostu zwykłym wielkim miastem, które spomiędzy innych wyróżnia się chyba jedynie niesamowicie dużą ilością skuterów. Przechodzenie przez ulicę jest niezłym wyzwaniem i przypomina grę w żabkę na Commodore, ale po paru miesiącach spędzonych w Azji ruch uliczny w Sajgonie to już dla nas nie taki sajgon jakiego się spodziewaliśmy ;) Tak czy owak … Czytaj dalej