Szczawnica zimą

Przez wiele lat Szczawnica była dla mnie miejscem całkiem zwyczajnym, które na nowo zaczęłam odkrywać dopiero dzięki zachwytom Piotrka. Dziś patrzę na Szczawnicę zupełnie inaczej niż te X lat temu. Spacerując czuję się teraz trochę jak wczasowicz – dreptam bez pośpiechu promenadą lub alejkami parku, wieczorem podziwiam pięknie odrestaurowane domy zdrojowe i pijalnie, a za dnia wybieram choćby najkrótszy szlak spacerowy. Szlaków w okolicy nie brakuje i dzięki temu za każdym razem można wybrać dla … Czytaj dalej

Zima nad Jeziorem Czorsztyńskim

Zamek Czorsztyński to nasz krótki cel, który wybraliśmy na obudzenie się i poruszanie nogami po wczorajszej podróży. Poza tym jest to miejsce, które chcieliśmy już od lat zobaczyć, ale zawsze coś (głównie tłumy) były przeszkodą. Dziś parkujemy na prawie pustym parkingu, kupujemy bilet wstępu żartując przy tym z panią (ach! te powroty z obczyzny i dające radość rozmowy z kim popadnie;)) i ruszamy w stronę zamku. Ciekawi jesteśmy jak wygląda, bo ten rok obfitował w … Czytaj dalej

Pieniny

Czyli moja mała ojczyzna … i tłukące mi się non stop w głowie powiedzenie „cudze chwalicie swego nie znacie” … Podczas każdego spaceru, samochodowej przejażdżki, czy krótkiego wypadu w góry myślałam sobie, jak tam jest pięknie. Czasami piękno niektórych miejsc docenia się dopiero po tym, jak się z nich wyprowadzi. Podczas prawie dwutygodniowego pobytu w Pieninach udało nam się wyskoczyć dwa razy w górki. Nie były to jakieś super ambitne szlaki, bo nie byłam pewna na … Czytaj dalej