W jednej skarpetce … na Wysoką!

Co zapakować w góry do plecaka? Wiadomo że wodę, bułki i kurtkę przeciwdeszczową. Ale żeby zapasowe skarpetki??? Koniecznie! Szczególnie, gdy w drużynie mamy dziecko. Jedno, drugie, trzecie… ;) Tegoroczny wypad na Wysoką był bardzo spontaniczny i przede wszystkim okazał się świetnym pretekstem do spotkania z Natalią, Mariuszem i Maksem – …

Przehyba asfaltem

W góry z dziecięcym wózkiem? Na coś takiego tylko cepry mogą wpaść! Albo… …my :) Zwłaszcza, że w polskie góry znowu wpadliśmy na zaledwie parę chwil i jak zwykle przy takiej okazji próbowaliśmy złapać parę srok za jeden ogon. Wykorzystując jeden dzień pogody – lub raczej przerwy w spadającym z …

A jednak teleportacja!

Wcześniejsze próby teleportacji w dobrze znane mi miejsca udały się! Ponad tydzień temu przyleciałyśmy z Anią do Polski i zakotwiczyłyśmy się w Pieninach. Oprócz przemiłych spotkań z rodziną, jedzenia smakołyków i leniuchowania w ogrodzie udało mi się zobaczyć miejsce, w którym chyba nigdy nie byłam. A jeśli byłam, to było …

Wspomnienia z Pienin

Jadąc do Polski trudno nam jest nie zajrzeć w nasze ulubione góry. No bo jak to być tak blisko i nie odwiedzić znajomych kątów? Nie zapalić ogniska z ukochaną babcią i dziadziem? Nie wybrać się na górski szlak? No nie da się i już! ;) Tegoroczną wizytę w Pieninach Ania …

Trzy Korony

To już nasz ostatni tegoroczny świąteczny cel i w co nam samym trudno uwierzyć po raz pierwszy „zdobyty” zimą. Niby raz próbowaliśmy wejść na Trzy Korony zimą, ale po paru krokach utknęliśmy w śniegu po kolana, po uda, po pas … i szybko wróciliśmy do domu, by wygrzać kości przy …

Szczawnica zimą

Przez wiele lat Szczawnica była dla mnie miejscem całkiem zwyczajnym, które na nowo zaczęłam odkrywać dopiero dzięki zachwytom Piotrka. Dziś patrzę na Szczawnicę zupełnie inaczej niż te X lat temu. Spacerując czuję się teraz trochę jak wczasowicz – dreptam bez pośpiechu promenadą lub alejkami parku, wieczorem podziwiam pięknie odrestaurowane domy …

Zima nad Jeziorem Czorsztyńskim

Zamek Czorsztyński to nasz krótki cel, który wybraliśmy na obudzenie się i poruszanie nogami po wczorajszej podróży. Poza tym jest to miejsce, które chcieliśmy już od lat zobaczyć, ale zawsze coś (głównie tłumy) były przeszkodą. Dziś parkujemy na prawie pustym parkingu, kupujemy bilet wstępu żartując przy tym z panią (ach! …

Pieniny

Czyli moja mała ojczyzna … i tłukące mi się non stop w głowie powiedzenie „cudze chwalicie swego nie znacie” … Podczas każdego spaceru, samochodowej przejażdżki, czy krótkiego wypadu w góry myślałam sobie, jak tam jest pięknie. Czasami piękno niektórych miejsc docenia się dopiero po tym, jak się z nich wyprowadzi. Podczas …