Altiplano – dzień I – Salar de Uyuni

Siódma rano, zbiegamy z tobołami na śniadanie. Jak zwykle spóźnieni. Magda i Szymon sączą już kawę, więc niepewnie pytam: „I co? Jest???” „No właśnie NIE!” – odpowiadają chórem – „A przecież miał być przed siódmą …” Piętnaście minut później gramolimy się do białego Land Cruisera. Jesteśmy pod wrażeniem! Takiego pojazdu to się nie spodziewaliśmy – nowy, czyściuteńki, w środku biała skóra, no i ma nawet wszystkie śruby w kołach! :) Jest przed ósmą, od pół … Czytaj dalej