Indonezyjskie hieny

Do tej pory na swojej drodze spotykaliśmy dwa rodzaje ludzi. Tych życzliwych, uśmiechających się na nasz widok i chętnie podających pomocną i zupełnie bezinteresowną dłoń, wskazujących właściwą drogę i po prostu pozwalających cieszyć się wakacjami. Oraz tych, którzy szybko podbiegają w naszą stronę tylko po to, żeby coś opchnąć, wcisnąć jakąś wycieczkę czy super kieckę i którzy wcale nie są zainteresowani naszymi osobami, ale raczej zawartością naszego portfela. Ale nawet Ci drudzy zazwyczaj uśmiechają się … Czytaj dalej

Dwie noce w pociągu

Tydzień na wyspie dobiegł końca i trzeba było ruszać dalej, a czekała nas długa droga do Chiang Mai. Najpierw dojazd do przystani w Thongsala, później znajomym już promem Songserm do Ko Samui i dalej do Don Sak Pier. Tam przesiadka w autobus do Surat Thani, gdzie wreszcie mogliśmy coś zjeść w oczekiwaniu na nocny pociąg do Bangkoku. Pociąg podjechał prawie punktualnie, co wcale nie oznaczało, że dojedzie na miejsce bez opóźnienia. Wręcz przeciwnie, ostatnie kilometry … Czytaj dalej