Cmentarzysko pociągów

Zamiast siedzieć i gapić się bezczynnie na demonstracje bierzemy się za zwiedzanie. Zaczynamy od jedynej dostępnej na piechotę atrakcji w okolicy, czyli od wielkiej kupy złomu, zwanej też cmentarzyskiem pociągów. Chłopaki są w siódmym niebie, z zaciekawieniem myszkują między zardzewiałymi wagonami i lokomotywami rozciągniętymi wzdłuż starych torów na ładnych paru kilometrach. Wsiąkają tu i tam na długie minuty i cieszą się jak dzieci, że mogą sobie ten złom podotykać i się na niego powspinać. W … Czytaj dalej