Lassen Volcanic

To jeden z tych parków poza utartym szlakiem, do którego trafia niewielu turystów. Zapewne dlatego, że położony jest z dala od kalifornijskiego wybrzeża, niedaleko granicy z pustynną Nevadą, w której tak na pierwszy rzut oka nic nie ma. My park Lassen Volcanic na początku planowaliśmy, ale po dokładniejszych przemyśleniach doszliśmy do wniosku, że musielibyśmy jechać przez Kalifornię jakimś wielkim slalomem, żeby zobaczyć i Redwood i Lassen Volcanic i Yosemite i wiele, wiele innych miejsc… Jakoś … Czytaj dalej

Zachodnie wybrzeże

Miało być hop siup, niemalże teleportacja w jeden dzień, a jazda zachodnim wybrzeżem wzdłuż Oceanu Spokojnego zajmuje nam bite pięć dni. Fakt faktem, że wcale nie jedziemy prosto do celu, a zbaczamy z głównej drogi to na poszukiwania skarbów, to na buszowanie w outletach. Czas leci i gdy wreszcie dobijamy do słynnej drogi 101, wiodącej wzdłuż oceanu mamy za sobą już prawie dwa dni dość intensywnej jazdy. Trzeciego dnia rankiem wreszcie docieramy na wybrzeże i … Czytaj dalej

Grinnell Glacier

Po naszych doświadczeniach z Nowej Zelandii, gdzie na własne oczy mogliśmy zobaczyć, jak jedne z najsłynniejszych lodowców na świecie w ciągu ostatnich kilku lat po prostu wyparowały uznaliśmy, że lodowców nie należy odkładać na później. Coraz bardziej ostrzymy więc sobie apetyt na Alaskę, słynny argentyński Perito Moreno, Islandię, a nawet ciągle pełne pięknych lodowców nasze Alpy! Efekt cieplarniany zdecydowanie daje się im wszystkim we znaki i może to ostatnia szansa na to, żeby zobaczyć niektóre … Czytaj dalej

Going to the Sun

Czołówka Lśnienia. Widzisz Jacka Nicholsona pędzącego żółtym garbusem po pustej, krętej, górskiej drodze i w pierwszej chwili masz ochotę jechać tym samochodem razem z nim… Co za niesamowite pustkowie! To byłoby naprawdę coś, tak po prostu jechać przed siebie, w nieznane… pokonując zakręt za zakrętem… Ale od razu myślisz też, że niestety to tylko jedna z tych dróg, które istnieją tylko w filmach. Zwykły fotomontaż. A nawet jeśli istnieje naprawdę, to już na pewno gdzieś … Czytaj dalej

Żółty kanion

Gdy tylko przyjechaliśmy do Yellowstone, od razu zaczęło nam chodzić po głowie jedno pytanie – skąd właściwie taka nazwa parku? Dlaczego nie Gejzerland, Tęczowa Kraina, albo choćby Ostoja Bizonów? W gejzerowej okolicy, którą zobaczyliśmy na początku, nie zauważyliśmy ani jednego żółtego kamienia nie mówiąc już o jakiejś większej żółtej skale … Park jest pełen zielonych lasów i do tego buchających tu i ówdzie dymków, ale nigdzie nie rzuca się w oczy nic żółtego. Więc skąd … Czytaj dalej