Idzie zima!

Zasiedzieliśmy się nad Moraine Lake zbyt długo. Na niebieskie niebo nagle zaczęły wytaczać się deszczowe chmury, a my chcieliśmy jeszcze iść na choćby jeden szlak w okolicy. Mamy chrapkę na Plain of Six Glaciers, który w zależności od kombinacji może być dość długim trekkingiem. Jednak w tych okolicznościach przyrody decydujemy …

Klasyczne piękno

Dawno temu, jeszcze w Stanach dyskutowaliśmy nad tym, jaka może być Kanada. „Myślę, że to takie klasyczne piękno – powiedział Piotrek – wysokie góry, iglaste lasy, przejrzyste jeziora…”. *** Odpoczywając w Radium zastanawiamy się, gdzie w Banff iść i co zobaczyć. Od dłuższego już czasu nie mamy ze sobą żadnego …

Parker Ridge

Co tu dużo pisać. Parker Ridge Trail to jeden z tych najgoręcej polecanych szlaków zaczynających się tuż przy samej Icefield Parkway. To dla niego spontanicznie zmieniliśmy plany i rozłożyliśmy namiot przy Columbia Icefiled ryzykując nocne przymrozki. Na szczęście przymrozków wielkich nie było, ale za to szybką zmianą planów zafundowaliśmy sobie …

Autobusem na lodowiec

Pojechać, czy nie pojechać? Łamaliśmy się długo, bo to taka trochę ceprowska atrakcja. To tak jak wjechać kolejką na Kasprowy, rozejrzeć się na boki, porobić fotki i zjechać z powrotem na dół… Sam lodowiec Athabasca widać bardzo dobrze już z samego parkingu. Poza tym można podejść bliżej, ścieżką pod sam …

Icefield Parkway

Droga, którą przejechać można z Banff do Jasper, to perełka tego regionu. A jak dla nas miejsce najbardziej inspirujące w całej okolicy i co rusz kuszące, by zostać tu na dłużej. Pierwszy raz jechaliśmy widokową Icefield Parkway do Jasper w mgle i deszczu i udało nam się wyrwać tylko na …

Czekolada-Mięta

Czas wstawać! Wygrzebujemy się z przytulnych czeluści śpiworów, naciągamy na uszy jeszcze głębiej boliwijskie czapki … i zastanawiamy się, czy aby na pewno chcemy wystawiać nosy poza namiot? Tam na szczęście jest już Piotrek, który dla swoich dziewczyn zrobił najcudowniejszą rzecz – rozpalił ognisko! Dymem pachnie już w całym lesie, …

To gdzie to Banff?

Przekraczamy granicę parków i jesteśmy w Banff! Planujemy zatrzymać się wcześniej i do samego Banff nie wjeżdżać, ale źle interpretujemy znaki na autostradzie (!!!) i jak już skręciliśmy, tak dojeżdżamy do samego miasta (!!!). Tu nie sposób nie wspomnieć o naszym wielkim zaskoczeniu i zarazem rozczarowaniu, jakie przeżywamy w tym …

Kootenay w kolorze ochry

Dawno dawno temu, za czasów jeszcze studenckich, nadejście zimy kojarzyło nam się nie tylko z urodzinami jednego i drugiego z nas, ale też z kolejną edycją Krakowskiego Festiwalu Górskiego, na którym wieczorami puszczano filmy z Banff. Pamiętam z jakim przejęciem oglądaliśmy wtedy czołówkę z tego najsłynniejszego na świecie festiwalu górskiego, …

Pierwsze dni w Kanadzie

Montana żegna nas niesamowicie miło! W zupełnie niepozornym miasteczku, którego nazwy nawet nie pamiętamy, porywamy pyszną pizzę. Tak pyszną, że gdybym mieszkała w okolicy, to stołowałabym się tylko i wyłącznie w tej pizzeri :) Następnie na chybił trafił skręcamy nad jedno z jezior i zachęceni sporym kawałkiem płaskiego terenu i …