Autobusem na lodowiec

Pojechać, czy nie pojechać? Łamaliśmy się długo, bo to taka trochę ceprowska atrakcja. To tak jak wjechać kolejką na Kasprowy, rozejrzeć się na boki, porobić fotki i zjechać z powrotem na dół… Sam lodowiec Athabasca widać bardzo dobrze już z samego parkingu. Poza tym można podejść bliżej, ścieżką pod sam jęzor i podumać nad tym ile się w przeciągu ostatnich lat skurczył… Ale czego to ludzie nie wymyślą, żeby turyście zapewnić wrażenia i przede wszystkim … Czytaj dalej

Icefield Parkway

Droga, którą przejechać można z Banff do Jasper, to perełka tego regionu. A jak dla nas miejsce najbardziej inspirujące w całej okolicy i co rusz kuszące, by zostać tu na dłużej. Pierwszy raz jechaliśmy widokową Icefield Parkway do Jasper w mgle i deszczu i udało nam się wyrwać tylko na jeden krótki spacer. Za to za drugim razem jadąc już z powrotem z Jasper w kierunku Banff podziwialiśmy drogę w całej jej okazałości! Mówi się, … Czytaj dalej

To gdzie to Banff?

Przekraczamy granicę parków i jesteśmy w Banff! Planujemy zatrzymać się wcześniej i do samego Banff nie wjeżdżać, ale źle interpretujemy znaki na autostradzie (!!!) i jak już skręciliśmy, tak dojeżdżamy do samego miasta (!!!). Tu nie sposób nie wspomnieć o naszym wielkim zaskoczeniu i zarazem rozczarowaniu, jakie przeżywamy w tym tak wyczekiwanym przez nas parku. Po pierwsze: autostrada! Tak, parki Banff i Jasper połączone są autostradą – krajową jedynką jeśli to ma jakieś znaczenie – … Czytaj dalej

Kootenay w kolorze ochry

Dawno dawno temu, za czasów jeszcze studenckich, nadejście zimy kojarzyło nam się nie tylko z urodzinami jednego i drugiego z nas, ale też z kolejną edycją Krakowskiego Festiwalu Górskiego, na którym wieczorami puszczano filmy z Banff. Pamiętam z jakim przejęciem oglądaliśmy wtedy czołówkę z tego najsłynniejszego na świecie festiwalu górskiego, jak pochłanialiśmy jeden za drugim niesamowite filmy i jak ciarki przechodziły nam po plecach na dźwięk tego magicznego słowa – Banff :) Przez całe te … Czytaj dalej