Obrunnschlucht

2012_niemcy_obrunnschlucht_02

Czyli prawie jak u Alicji w krainie czarów :) Obrunnschlucht byłby całkiem zwyczajnym, powiedziałabym nawet nieciekawym wąwozem, gdyby przed laty ktoś nie wpadł na pomysł: „Zróbmy z wąwozu atrakcję! Postawmy tu makiety zamków, młynów, domków, tablicę informacyjną, parę ławeczek i zaczną do Höhst przyjeżdżać zaciekawieni ludzie!”. No i tak to właśnie wygląda – las, ścieżka a przy niej małe zameczki, domki, mysie wieże. Ania pozaglądała do maciupeńkich okienek, podotykała daszków, w cieniutkim strumyczku nóżkami pociapała, … Czytaj dalej

Auerbacher Schloss

2012_niemcy_auerbacher_07

Ostatnio padła propozycja – zdeptajmy okoliczne góry …  tzn. pagórki ;) Tę propozycję z wielkim entuzjazmem przyjęła Ania: „Góly! Góly! Ania góly!” , więc  nam nie pozostało nic innego jak tylko wybrać trasę. Wybraliśmy Odenwald, czyli pagórki, które widzimy zza okna i 3 godzinny spacer ze ślicznej miejscowości Zwingenberg do ruin zamku Auerbach. Z trzech godzin spacerku zrobiło się sześć:) A to głównie dlatego, że Ania postanowiła większość trasy przejść o własnych siłach oglądając co … Czytaj dalej

Kamury

2012_niemcy_felsenmeer_02

Rok temu podczas pierwszej przejażdżki po Odenwaldzie wypatrzyliśmy szlak, na który postanowiliśmy na pewno się wybrać. Zaciekawiły nas wtedy wielkie kamienie leżące w środku lasu, wyglądające trochę jak wyschnięty wodospad. Wyprawę w kamury (bo tak sobie nazwaliśmy szlak Felsenmeer) odkładaliśmy przez cały ten rok z różnych względów „na później”, aż do wczoraj, kiedy to obudziło nas piękne słońce i niebieskie niebo. Pogoda na wycieczkę była cudna, słoneczko przyświecało, temperatura około 22 stopni – nie dziwne … Czytaj dalej

Wein und Stein

2012_niemcy_heppenheim_03

Mamy wiosnę na całego! W ogródkach kwitną kwiaty, drzewa wypuszczają listeczki, a my zaczynamy jeździć po okolicy. Na pierwszą wiosenną wycieczkę wybraliśmy się do winnic w Heppenheim. Trzeba powiedzieć z czystym sumieniem, że Niemcy znają się na marketingu. Wśród krzewów winogron zrobiono edukacyjną ścieżkę, podpisano niemalże każdy z krzaków, zrobiono ławeczki do piknikowania i degustacje. Wrócimy tam na pewno jeszcze nie raz … szczególnie na te degustacje ;)