Trier (Trewir)

Trier to najstarsze miasto na terenie Niemiec, dodatkowo mające więcej rzymskich zabytków niż jakiekolwiek inne miasto wybudowane na północ od Alp. Wizytówką miasta jest Czarna Brama – Porta Nigra, postawiona przez Rzymian około 180-200 r. n.e w ramach obwarowania miasta. Czarna brama jest potężna, czego zupełnie nie da się przedstawić na zdjęciach. Kolejnymi rzymskimi zabytkami w Trewirze są termy cesarskie (Kaiserthermen) i bazylika Konstantyna (Konstantinbasilika), znana także pod nazwą Aula Palatina. Bazylika to niesamowity budynek … Czytaj dalej

Schwetzingen

Schwetzingen, a w głównej mierze przypałacowe ogrody, to miejsce, w które bardzo chciałam pojechać. Szczególnie wiosną, kiedy przecudnie kwitną japońskie wiśnie. Gdy tylko weszłyśmy do wisienkowego ogrodu, stanęłam jak oczarowana i nie mogłam się ruszyć z miejsca. Kwitnące drzewa wyglądały tak ślicznie, że chciałoby się podziwiać je całymi dniami. Nie od razu dane nam było robić zdjęcia, ponieważ od fotek ważniejsza była mała Ania i jej pusty brzuszek. Przysiadłyśmy na kocu piknikowym, napełniłyśmy brzuszek i … Czytaj dalej

Heidelberg

Po sobocie spędzonej na spotkaniach z agentami nieruchomości i oglądaniu mieszkań przyszła kolej na niedzielę i planowaną już od dawna wycieczkę do Heidelbergu. Heidelberg jest wg. przewodników jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w kraju i faktycznie – większość mijanych przez nas osób wyglądała jak rasowi turyści z aparatami i wyrazem zachwytu na twarzach ;) Dla nas pierwszym naszym celem był punkt widokowy Königstuhl, na który można wyjechać samochodem, kolejką górską lub wejść na piechotę. … Czytaj dalej

Koblenz

Zwiedzanie niemieckich okolic postanowiliśmy zacząć jak najszybciej, już w pierwszym tygodniu po przyjezdzie do Niemiec:) Zaczelismy od Koblencji i drogi wiodącej wzdłuż przełomu Renu. Jechaliśmy zachwyceni oglądając prześliczną okolicę: to jeszcze „gołe” winnice, to wspaniałe zamki, to prześliczne domy, to spływające Renem barki. Myślę, że i tak widzieliśmy niewiele, ponieważ tego dnia świat zatopiony był w lekkiej mgiełce, a drzewa i winogrona jeszcze nie miały liści, więc widoki mieliśmy głównie biało-szare. W Koblencji najpierw poszliśmy na … Czytaj dalej