Bo rowery fajne są!

Przeżywamy ostatnio rowerowy zachwyt! Co prawda rowery mamy już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz odważyliśmy się na robienie poważniejszych całodniowych wycieczek. Związane jest to oczywiście z progiem wytrzymałości i cierpliwości Ani, który w ostatnim roku zdecydowanie się polepszył :) Zeszłego lata godzina spędzona (a raczej wynegocjowana) w przyczepce to było maksimum, teraz pytania „a daleko jeszcze?” zaczynają się dopiero po dwóch ;) Tu gdzie mieszkamy niemożliwością byłoby nie jeździć rowerem. Nie dość, że można … Czytaj dalej

Droga z alpejskim charakterem

O tym, że przełom Renu lubimy, przekonaliśmy się już dawno. Można powiedzieć, że od pierwszego wejrzenia zostaliśmy fanami stromych zboczy porośniętych na przemian winnicami i skałami. Zawsze sobie myślimy, że zbiór winogron w niektórych miejscach to musi być naprawdę niezły sport wyczynowy. I właśnie w takich terenach biegną ścieżki, które dla lokalnych winiarzy są chlebem powszednim, ale dla niedzielnych turystów (takich jak my :) ) są określane jako drogi wspinaczkowe, a tablice ostrzegają o ich … Czytaj dalej

Na lotnisko! Rowerem!

Rowerowa wyprawa na lotnisko chodziła nam po głowach już od dłuższego czasu, ale zawsze coś nam wypadało. Na dziś większych planów nie mieliśmy, pogoda wydawała się być w porządku więc po długim leżeniu i zbieraniu się wreszcie wsiedliśmy na rowery. Było już południe … a przed nami w sumie 50 kilometrów do pokonania! ;) Jechaliśmy najpierw między polami z truskawkami, a później lasem. Minęliśmy zaprzyjaźnione nutrie, przejechaliśmy jeszcze parę zakrętów, omijaliśmy rowy, które jakoś dziwnie … Czytaj dalej

Rowerem po Poczdamie

Poczdam to miasto, które było ostatnim punktem na naszej majówkowej trasie. Poczdam spodobał nam się od pierwszego wejrzenia, bo od początku wydawał nam się bardziej swojski niż miasta „jak z klocków Lego” w zachodnich Niemczech ;) Zwiedzanie Poczdamu rozpoczęliśmy od wizyty w wypożyczalni rowerów i zaopatrzeni w rowery, fotelik i kask dla Ani ruszyliśmy na podbój! Zwiedzanie miasta z perspektywy siodełka to naprawdę świetne rozwiązanie – w jeden dzień zobaczyliśmy sporo atrakcji, zatrzymywaliśmy się gdzie … Czytaj dalej

Miasto murem podzielone

Dopiero co przyjechaliśmy do Polski, a już trzeba wracać. A właśnie pogoda zaczęła się wyrabiać… Niestety urlop krótki, nie pozostało nam więc nic innego jak tylko spakować walizki i ruszyć w drogę powrotną. Tym razem już nie przez Czechy, ale dla odmiany prosto na zachód autostradą A4 i dalej w kierunku Berlina. Ale zanim wkroczyliśmy do stolicy, objechaliśmy ją dokładnie dookoła i dotarliśmy do Poczdamu, gdzie zostaliśmy przygarnięci pod rodzinny dach :) Następnego dnia zapakowaliśmy … Czytaj dalej