Ubud

Z Loviny do Ubud pojechaliśmy turystycznym busem, na który kupiliśmy okazyjne bilety u naszej pani od skuterka. Kierowca bardzo szybko został nazwany praktykantem i to dlatego, że błądził po Lovinie z pół godziny w poszukiwaniu jednego hotelu i dlatego, że przy cofaniu zahaczył o stojący za nim skuter i też dlatego, że do Ubud jechaliśmy i jechaliśmy, najwidoczniej klucząc, bo chłopak w pewnym momencie wysiadł, wykonał telefon do przyjaciela, a później zawrócił i pojechaliśmy w … Czytaj dalej