Konya

W Konya zatrzymaliśmy się z dwóch powodów. Pierwszym byli wirujący derwisze, o których się naczytałam i których chciałam bardzo zobaczyć i sfotografować. Na miejscu okazało się, że derwisze dla turystów wirują tylko w soboty :( Drugi powód wizyty w Konya był zwyczajnie praktyczny – drogę na wybrzeże postanowiliśmy rozłożyć na dwa dni i zatrzymać się gdzieś w połowie na nocleg, żeby Ani za bardzo nie zmęczyć. I muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że tam … Czytaj dalej

Kapadocja

To chyba nikogo nie zdziwi, że w Kapadocji się zakochaliśmy! W naszym prywatnym rankingu jest to najpiękniejsze miejsce w Turcji i jeśli kiedykolwiek zatęsknimy to tylko za Kapadocją ;) Objechaliśmy ją wzdłuż i wszerz, dwa razy pobiegaliśmy po Love Valley niedaleko Cavusin, wraz z tłumem japońskich turystów przegalopowaliśmy przez kościoły w Goreme, mieszkaliśmy 4 dni w jaskini … i jedyne czego nie udało nam się zrobić, to polecieć balonem ;) Goreme to miasteczko, w którym … Czytaj dalej