Plażowanie i dżunglowanie

2013_malezja_penang_plaze_01

Na Penang wreszcie pierwszy raz od dwóch tygodni zaświeciło nam słońce! Przypiekało tak przyjemnie, że spakowaliśmy stroje kąpielowe, dmuchane kółko, zabawki do piasku i ruszyliśmy na plażę ;) Trudne to nie było, bo normalny miejski autobus odjeżdżał praktycznie spod naszego hotelu i zatrzymywał się w Batu Feringgi tuż przy wejściu na plażę. Plaża jest całkiem przyjemna, szeroka, w weekend trochę bardziej zatłoczona niż w tygodniu, ale i tak bez problemu można znaleźć miejsce dla siebie. … Czytaj dalej

Kek Lok Si

2013_malezja_kek_lok_si_03

Buddyjska świątynia Kek Lok Si to idealne miejsce na jednodniowy wypad za miasto. Można dostać się do niej za niewielką kwotę miejskim autobusem i spędzić tam niemal cały dzień. Szczególnie z dzieckiem ;) Można karmić chwastami żółwie i ryby, można biegać między kolorowymi figurkami, można je dotykać, fotografować, wspinać się na pagodę, oglądać pamiątki, łowić w stawie plastikowe kwiaty i biegać, biegać, biegać! Dla nas wyjazd do świątyni był jednym z oczywistych punktów podczas pobytu … Czytaj dalej

George Town

2013_malezja_georgetown_10

Po przybyciu do George Town i znalezieniu fajnego noclegu, co wcale nie było łatwym zadaniem, od razu przeszliśmy do najważniejszego punktu dnia, czyli napełnienia żołądków. Już w Cameron Highlands zapałaliśmy gorącym uczuciem do kuchni indyjskiej więc tutaj nie mieliśmy już żadnych dylematów i od razu skierowaliśmy nasze kroki w stronę miejscowego Little India, które jak się okazało miało być naszą prywatną stołówką przez najbliższy tydzień. Jedzenie w paru lokalnych restauracjach tylko zaostrzyło nasz apetyt i … Czytaj dalej

Tam gdzie żyją kobry

2013_malezja_dzungla_02

Gdy tylko w okolicy są jakieś szlaki trekkingowe, to nie możemy sobie ich darować. A trekkingu w dżungli tym bardziej :) Tak przynajmniej myśleliśmy spacerując po „uroczym” Tanah Rata i przeglądając oferty jednodniowych wycieczek. Podpytaliśmy tu i tam, sfotografowaliśmy dobrą mapę i po sytym śniadanku ruszyliśmy w dżunglę już na własną rękę. Zaczęło się niewinnie i mało ciekawie – po betonowej ścieżce szlakiem numer 9 do wodospadu Robinsona, by dopiero po przejściu na szlak 8 … Czytaj dalej

Teh, čaj, herbata

2013_malezja_cameron_highlands_13

No i dotarliśmy w miejsce, które nam się od dawna marzyło – Cameron Highlands. Z Kuala Lumpur do słynnych plantacji herbaty prowadzi pod górę kręta droga z tysiącem zakrętów, ale ponieważ samo wyprzedzanie nie podnosi wystarczająco adrenaliny, kierowca autobusu zaserwował nam niezapomniane przeżycia w postaci filmu „Szybcy i wściekli”. Przy takiej jeździe to już było jak kino 4D ;) Po drodze minęliśmy jedną plantację herbaty i oczarowani widokami od następnego poranka (taaaa… czyli w naszym … Czytaj dalej