Muang Sing

Długo zastanawialiśmy się jak dotrzeć do małej miejscowości Muang Sing i okolicznych wiosek plemiennych. Po szturmie na Chiny skuterek odpadał, bo tam droga była szeroka i gładka, a tu zapowiadała się wąska i zakręcona. Za wycieczkę zorganizowaną płacić nie chcieliśmy, a maraton w stylu jechać i wracać w ten sam dzień też nam nie odpowiadał… w końcu wygrał standardowy wariant – przenosimy się tam na parę nocy i poznajemy okolicę na spokojnie. Podróż do Muang … Czytaj dalej

Rajd na Chiny

Zdobywanie granic chyba zaczyna nas uzależniać ;) Gdy na mapie okolic Luang Namtha zauważamy, że do granicy z Chinami mamy tak niedaleko, od razu przychodzi nam do głowy pomysł, żeby tam podjechać. A może uda się nam na chwilę skoczyć na drugą stronę. Mamy nadzieję na malutkie przejście graniczne ze szlabanem i życzliwych celników. Po drodze mijamy jednak tajskie ciężarówki i samochody na chińskich blachach, co oznacza, że o małym przejściu w środku niczego możemy … Czytaj dalej

Luang Namtha

W drodze z Huay Xai do Luang Namtha nie byłoby w sumie nic niezwykłego, gdyby nie to, że przejechaliśmy ją w prawdziwie vipowskich warunkach. Zupełnie zwyczajny autobus okazał się być pojazdem sypialnym i w dodatku z łóżeczkami piętrowymi! Nasze pierwsze wrażenie to głośny okrzyk zachwytu!; drugie to totalne niezadowolenie, bo górna prycza wisiała tak nisko, że człowiek wygodnie usiąść nie mógł. A jak by już się pozwijał i usiadł, to na jego kolanach (czy raczej … Czytaj dalej

Jedziemy do Laosu

Z Chiang Rai do przygranicznej miejscowości Chiang Khong jedziemy lokalnym autobusem „pyr pyr”. Nastawialiśmy się na drogę przez góry i tysiące zakrętów, a jest dokładnie na odwrót. Suniemy prostą szosą i jeszcze przed czasem docieramy do przejścia granicznego. Ku naszemu zdziwieniu (i też rozczarowaniu) przejście graniczne między Tajlandią a Laosem to już nie łódź przez Mekong, ale piękny nowy most. Z jednej strony niezłe udogodnienie a z drugiej strony szkoda, bo mieliśmy chrapkę na przekraczanie … Czytaj dalej