Dzikie Cayos czyli Kuba poza utartym szlakiem

Archipelag Jardines del Rey – Ogrody króla – to kilka wysp po północnej stronie Kuby, z dala od cywilizacji, z pięknymi plażami i… luksusowymi hotelami all-inclusive. Wśród wszystkich Cayos najbardziej rozwiniętą jest Cayo Coco, na którą można albo przylecieć samolotem, albo dojechać z lądu 27-mio kilometrową groblą przecinającą morze. My skorzystaliśmy z tej drugiej możliwości. I już sam wjazd na groblę dostarczył nam niemałych wrażeń. Posterunek policji, kontrola paszportowa jak na normalnej granicy, niewygodne pytania … Czytaj dalej

Cayo Coco

„Patrzcie! Z tego piasku można lepić kulki! I można je turlać do samego morza!” – woła przeszczęśliwa Ania. I rzeczywiście, Ania lepi w rękach kulki jedna za drugą, zupełnie jakby to nie był piasek, ale mokry śnieg, a następnie popycha je w dół po plaży schodzącej łagodnie do morza. Takiego miałkiego, mącznego, śnieżnobiałego piasku jeszcze nigdy wcześniej w życiu nie widzieliśmy. Patryk chodzi za Anią krok w krok i podgląda co ona robi. Oczywiście też chciałby lepić … Czytaj dalej

Trinidad i plantacje trzciny cukrowej

Trinidad zwiedzaliśmy przemykając zacienionymi stronami wybrukowanych uliczek, przesiadując długie godziny w kawiarenkach i restauracyjkach, chroniąc się przed upalnym słońcem w małych muzeach oraz wspinając się na wszelkie możliwe wieże w mieście. Patrykowi tak te wieże utkwiły w pamięci, że gdziekolwiek później widział zdjęcia z charakterystyczną wieżą San Francisco de Asis, to uszczęśliwiony wołał: „Ja tu byłem!” Trinidad to jeden z klejnotów wyspy, miasto założone już w 1517 roku przez Diego Velazquez i ze względu na … Czytaj dalej

La Boca czyli plażowanie po kubańsku

Z Playa Giron pojechaliśmy w stronę Trinidadu, jednak pewne było to, że nie będziemy szukać noclegu w samym mieście. Tak naprawdę nastawialiśmy się na zachwalaną w przewodnikach plażę Ancon z nadzieją, że znajdziemy tam bez problemu jakąś ładną casa particular. Niestety, dopiero na miejscu okazało się, że Playa Ancon do zaoferowania ma jedynie wielkie, piętrowe hotele, i to całe trzy! Na ich widok zawróciliśmy do nadmorskiej miejscowości La Boca, bo po ostatnich pięciu dniach spędzonych w … Czytaj dalej

Playa Giron

Playa Giron na zawsze kojarzyć nam się będzie z kubańskim hotelem todo incluido, na który normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi. Jednak tym razem okoliczności nie były aż tak całkiem normalne, ponieważ pech chciał, że jeszcze w Viñales złapał nas jakiś paskudny grypopodobny wirus i rozkładał na łopatki jednego za drugim… Gdy po paru długich godzinach jazdy z samego Viñales podjechaliśmy pod hotel w Playa Giron, zlokalizowany tuż przy samej plaży oraz oferujący pokój wraz z wyżywieniem w całkiem … Czytaj dalej