Ushguli

Z Mestii do Ushguli jedziemy parę godzin – początkowo asfaltem, a następnie szutrową całkiem dobrze utrzymaną drogą. Niby jedziemy na tak zwany koniec świata, a jednak zupełnie tego nie czujemy. Jedziemy co prawda w głąb gór, za nami unosi się chmurka pyłu i czasami zdarza się nawet wjechać w kałużę, …

Kaukaz na wyciągnięcie ręki

Mestia miała być tylko krótkim przystankiem w naszej drodze przez Gruzję. Tak na dobrą sprawę wjeżdżając do Mestii nie do końca wiedzieliśmy, czego się po tym miejscu spodziewać, ani co chcemy tu robić. Jak zwykle nasze plany żyły swoim własnym życiem, a spontanicznie podejmowane decyzje i przypadkowe spotkania sprawiły, że …

A miało być tak pięknie…

Gdy ktoś pyta, co w Gruzji podobało się nam najbardziej, to bez wahania odpowiadamy – Swanetia! I choć po pierwszych doświadczeniach rzedną nam trochę miny, już w pierwszy wieczór, przy pierwszym spotkaniu z wyjątkowo nieprzyjemnymi Gruzinami i burzliwej nocy spędzonej pod namiotem, to od następnego dnia wszystko jest już tylko …