Teleportacja?

2013_niemcy_taunus_02

Wczoraj znaleźliśmy się w miejscu, które od razu skojarzyło mi się z dzieciństwem i beztroskimi wycieczkami w góry. Przypomniały mi się czasy, kiedy to z gór wracało się z plecakiem pełnym leśnych skarbów i policzkami ubrudzonymi borówkami, które zajadaliśmy pełnymi garściami. Wtedy nie liczyły się nazwy, ani zaliczone wysokości nad poziomem morza, ale bieganie w wysokiej trawie, skakanie po pniach drzew i turlanie się po łące :) Podobnie było wczoraj. Krótki szlak po niewysokich górach … Czytaj dalej

Droga z alpejskim charakterem

2013_niemcy_oelsberg_03

O tym, że przełom Renu lubimy, przekonaliśmy się już dawno. Można powiedzieć, że od pierwszego wejrzenia zostaliśmy fanami stromych zboczy porośniętych na przemian winnicami i skałami. Zawsze sobie myślimy, że zbiór winogron w niektórych miejscach to musi być naprawdę niezły sport wyczynowy. I właśnie w takich terenach biegną ścieżki, które dla lokalnych winiarzy są chlebem powszednim, ale dla niedzielnych turystów (takich jak my :) ) są określane jako drogi wspinaczkowe, a tablice ostrzegają o ich … Czytaj dalej

Popradzkie Pleso

2012_slowacja_popradzkie_02

Dopadła nas tęsknota za Tatrami, a tu nie dość że czasu mamy jak na lekarstwo to jeszcze pogoda kiepska. Jednego wieczora sprawdzamy niezawodną prognozę i na wieść o słonecznym weekendzie szybko modyfikujemy plany i jedziemy dwa dni wcześniej w odwiedziny do Krakowa. Tylko po to, by sobotę spędzić w słowackich Tatrach :) Szlak do Popradzkiego Plesa bardzo dobrze znamy, bo w drodze na Rysy deptaliśmy asfaltem tam i  z powrotem, a i zimą byliśmy już … Czytaj dalej

MeliKOBus

2012_niemcy_melibokus_01

Listopadowe popołudnie, 8 stopni i pogoda raczej ponura. Nie wieje i nie pada, dlatego też postanawiamy ruszyć w górki. Miał być odległy Harz … ale szybko skalkulowaliśmy czas i koszty i jedziemy w stronę pobliskiego Odenwaldu. Ania w samochodzie nie jest w stanie zmrużyć oka, tylko dopytuje: „Mamusiu, co to Melikobus?” „Tatusiu, a gdzie Melikobus?”. Dumni z córki, że potrafi wymówić taką dziwną nazwę odpowiadamy entuzjastycznie na każde jej pytanie. Parking, z którego rozpoczniemy dzisiejszy … Czytaj dalej

Na grzyby!

2012_niemcy_teufelstisch_02

Tego dnia wybraliśmy się na całkiem zwyczajny spacerek, którego jedynym urozmaiceniem miał być wielki skalny grzyb Teufelstisch, który zresztą znajduje się tuż na początku szlaku, jakieś 10 minut od parkingu. To dokładnie dystans, jaki pokonuje większość przyjeżdżających tutaj turystów. My jednak plany mieliśmy ambitne i po obejrzeniu grzyba z werwą wyruszyliśmy na 20-kilometrową pętlę, żeby po drodze zobaczyć jeszcze inny skalny grzyb. Chwilę później znaleźliśmy pierwsze grzyby, takie normalne, nie skalne. Nie musieliśmy ich wcale … Czytaj dalej