Wielka Wyprawa do Wielkiego Kanionu

Dziś od samego rana pochłonięci jesteśmy tylko i wyłącznie Wielkim Kanionem. Mimo, że pogoda jest piękna i bardzo korci nas, żeby wyskoczyć gdzieś w teren choć na parę godzin, to jednak cały dzień przeznaczamy na szeroko pojęty odpoczynek. Z którego zresztą niewiele pozostaje, bo przede wszystkim musimy przygotować się do trekkingu. Z boku musi to całkiem ciekawie wyglądać, kiedy zwijamy kompletnie namiot wraz z materacem i śpiworami, upychamy do plecaka, po czym rozkładamy wszystko z powrotem. … Czytaj dalej

Jak ugryźć Wielki Kanion Kolorado

Zaczęło się od głupiego gadania przy piwie… „To może jak już będziemy w Arizonie, to zejdziemy NA SAMO DNO Wielkiego Kanionu? Zobaczymy z bliska rzekę Kolorado, to będzie coś wielkiego! I to dosłownie! Taka prawdziwa przygoda, a nie tylko jakieś tam zwiedzanie…” Pierwszy raz Wielki Kanion Kolorado przyszedł nam do głowy, kiedy byliśmy jeszcze w Kanadzie. Wcześniej go nie planowaliśmy, a dokładniej rzecz biorąc celowo go w planach pominęliśmy, bo widzieliśmy go już parę lat temu i … Czytaj dalej

Luksus w Vancouver

Są takie przyjemności, które podczas długiej podróży osiągają pułap dóbr luksusowych. Co najśmieszniejsze w normalnym życiu nie nazwalibyśmy ich nawet przyjemnościami, ale raczej oczywistymi oczywistościami, których istnieniem na co dzień człowiek nie zaprząta sobie nawet głowy. No by czymże innym niż zwykłą codziennością jest po prostu ciepła, czysta łazienka z zawsze funkcjonującym prysznicem i z kibelkiem, nad którym człowiek nie musi zawisnąć w powietrzu, bo… kibelek jest po prostu czysty. Albo takie przytulne łóżko, z … Czytaj dalej

Idzie zima!

Zasiedzieliśmy się nad Moraine Lake zbyt długo. Na niebieskie niebo nagle zaczęły wytaczać się deszczowe chmury, a my chcieliśmy jeszcze iść na choćby jeden szlak w okolicy. Mamy chrapkę na Plain of Six Glaciers, który w zależności od kombinacji może być dość długim trekkingiem. Jednak w tych okolicznościach przyrody decydujemy się tylko na wersję najkrótszą, bez robienia pętelek i wychodzenia na punkty widokowe. Na szlak wychodzimy w miejscowości Lake Louise, przy wielgachnym hotelu, moim zdaniem … Czytaj dalej

Parker Ridge

Co tu dużo pisać. Parker Ridge Trail to jeden z tych najgoręcej polecanych szlaków zaczynających się tuż przy samej Icefield Parkway. To dla niego spontanicznie zmieniliśmy plany i rozłożyliśmy namiot przy Columbia Icefiled ryzykując nocne przymrozki. Na szczęście przymrozków wielkich nie było, ale za to szybką zmianą planów zafundowaliśmy sobie jeden z najprzyjemniejszych trekkingów. Piękna jesienna aura, dookoła nas góry i lodowce, jakieś 2 godziny przyjemnego marszu, 5 kilometrów zakosami w górę i w dół, … Czytaj dalej