Pod palmami … we Frankfurcie

Dzień dziecka. Idealna wręcz okazja do odwiedzenia miejsca, o którym słyszeliśmy juz nie raz same ochy i achy – Palmengarten. Palmiarnia we Frankfurcie nad Menem to ponoć przepiękne miejsce, uwielbiane przez dzieciaki. Dla Ani sama już wyprawa do centrum Frankfurtu jest wielkim świętem i mega frajdą, bo to oznacza jazdę S-Bahnem, czyli lokalnym pociągiem, a pociągi nasza panna kocha miłością bezgraniczną! Z samego rana wskakujemy więc w pociąg, następnie przesiadka w autobus i jesteśmy pod … Czytaj dalej

Opel-Zoo

… czyli Ania powiedziała … :) Niedzielę spędziliśmy w podfrankfurckim zoo założonym z inicjatywy samego pana Opla. Jest to miejsce, o którym w piaskownicach „się mówi” i każdy szanujący się rodzic zoo Opla powinien odwiedzić. Pojechaliśmy więc i my. Pokazaliśmy Ani wybieg z żyrafami i krążącymi wokół nich zebrami, pokazaliśmy „starego” słonia afrykańskiego, czerwoną pandę, łosia, geparda, rybkę nemo … a po powrocie spytaliśmy dziecię: – Aniu, jakie zwierzątka w zoo podobały Ci się najbardziej? … Czytaj dalej

Zoo we Frankfurcie

Dzień dziecka spędziliśmy w ogrodzie zoologicznym we Frankfurcie. Zoo zlokalizowane jest niemalże w samym centrum miasta i jest drugim najstarszym niemieckim ogrodem zoologicznym. Na szczęście jest całkiem niewielkie, więc oglądanie zwierzątek zajęło nam ok 3 godzin. Byłam bardzo zdziwiona tym, jak bardzo zwierzęta zainteresowały Anię! Ciężko powiedzieć, czy najbardziej podobały się jej foki, małpy czy żyrafy. Zdecydowanie najgłośniej Ania piszczała na widok przepływających blisko niej fok, ale za to najdłużej oglądała małpy. Nie przestraszył jej … Czytaj dalej