Żelazny gwóźdź programu

Jeśli już przyjechaliśmy do Paryża, to oczywiście nie mogło się obyć bez wieży Eiffla! To absolutny symbol Paryża i widać ją dosłownie wszędzie – na mapach, w książkach, w malowankach. Ba! Zanim wieżę Eiffla zobaczyliśmy na żywo, to Ania ułożyła ją w domu z puzzli 3D! Zobaczenie wieży było więc dla niej obowiązkowym punktem programu w Paryżu. Zresztą, na samym zobaczeniu wieży nie mogło się skończyć. Bo skoro można się dostać na samą górę, to … Czytaj dalej

Paris Paris

Wielkimi krokami zbliżała się nasza wspólna rocznica. Okrągła. Okrąglutka! Rocznica, którą wypadałoby spędzić sącząc kolorowe drinki, gdzieś pod palmami, na plaży, na drugim końcu świata… Ale ponieważ jakiś miesiąc temu w naszym życiu nastąpił gwałtowny zwrot i wreszcie się ustatkowaliśmy… i to wcale nie z własnej nieprzymuszonej woli, decyzja o ustatkowaniu się przyszła niejako z góry… W każdym razie o świętowaniu rocznicy pod palmami, w terminie pasującym NAM – bo przecież rocznica, jakby na to … Czytaj dalej

Dwa dni w Alzacji

Dwa dni w Alzacji

Jest takie miejsce, całkiem niedaleko nas, które wyjątkowo kojarzy nam się z wakacyjnym luzem. Miejscem tym jest francuska Alzacja, w której nawiasem mówiąc nigdy nie spędziliśmy wakacji. Dłuższe i krótsze weekendy za to jak najbardziej! Gdy byliśmy tu zimą, by odwiedzić świąteczne jarmarki to zupełnie nie mogliśmy pojąć związku Alzacji z bocianami. A na każdym kroku było ich pełno! Pluszowe bocianki wisiały przed świątecznymi budkami i sklepami, zdobiły kubki, fartuszki i kalendarze. My zaś zachodziliśmy … Czytaj dalej

Fort Hackenberg

Tematem Linii Maginota zaraził mnie kolega z pracy, opowiadając o umocnieniach na granicy niemiecko-francuskiej. W sumie nie jesteśmy jakimiś pasjonatami historii II wojny światowej, ale możliwość zobaczenia ciągnących się kilometrami bunkrów od razu wydała mi się niezwykle intrygująca. Musieliśmy się tylko zdecydować, gdzie dokładnie chcemy pojechać. Wybór wcale nie był łatwy, bo Linia ciągnie się niemalże wzdłuż całej granicy i jest wiele ciekawych miejsc do zobaczenia.  A my jako laicy tematu oczywiście potrzebowaliśmy czegoś w … Czytaj dalej

Zamki z piasku

Okolica, w której wylądowaliśmy, charakteryzuje się dosyć dużym upakowaniem zamków na kilometr kwadratowy. Praktycznie każdą większą skałę, która choć trochę wystaje ponad las, ktoś kiedyś zdecydował się przyozdobić w mury. W ten sposób powstały zamki o przeróżnych kształtach, o których zadecydowały przede wszystkim piaskowcowe fundamenty. Z samego rana udaliśmy się do zamku Fleckenstein. Z daleka prezentuje się on jak całkiem przeciętne ruiny, jednak już zaraz po przekroczeniu bram wiedzieliśmy, że jest to zamek wyjątkowy. Fleckenstein … Czytaj dalej