Nong Khiaw

Do Nong Khiaw dotarliśmy zwykłym kursowym autobusem z Luang Namtha. Początek drogi był bardzo przyjemny i znowu zastanawialiśmy się, gdzie te kiepskie laotańskie drogi, o których wszyscy piszą. Nie musieliśmy długo czekać, bo tuż za miastem Uodomxai skończył się nagle asfalt i kolejne kilka godzin podskakiwaliśmy w niezłym pyle podziwiając zakurzony świat w barwach sepii. W Pak Mong wysiedliśmy większą brygadą i razem szukaliśmy transportu do oddalonego o ponad 20 km Nong Khiaw. Po dłuższych … Czytaj dalej

Muang Sing

Długo zastanawialiśmy się jak dotrzeć do małej miejscowości Muang Sing i okolicznych wiosek plemiennych. Po szturmie na Chiny skuterek odpadał, bo tam droga była szeroka i gładka, a tu zapowiadała się wąska i zakręcona. Za wycieczkę zorganizowaną płacić nie chcieliśmy, a maraton w stylu jechać i wracać w ten sam dzień też nam nie odpowiadał… w końcu wygrał standardowy wariant – przenosimy się tam na parę nocy i poznajemy okolicę na spokojnie. Podróż do Muang … Czytaj dalej

Rajd na Chiny

Zdobywanie granic chyba zaczyna nas uzależniać ;) Gdy na mapie okolic Luang Namtha zauważamy, że do granicy z Chinami mamy tak niedaleko, od razu przychodzi nam do głowy pomysł, żeby tam podjechać. A może uda się nam na chwilę skoczyć na drugą stronę. Mamy nadzieję na malutkie przejście graniczne ze szlabanem i życzliwych celników. Po drodze mijamy jednak tajskie ciężarówki i samochody na chińskich blachach, co oznacza, że o małym przejściu w środku niczego możemy … Czytaj dalej