Bangkok nigdy nie śpi

2013_tajlandia_bangkok_08

Po dwuletniej przerwie nasze pierwsze wrażenia z Bangkoku to: „Jej, ale tu przyjemnie!”. Zasiedliśmy w jednej z knajpek nad miskami pełnymi przepysznego żółtego curry i poczuliśmy się tak… swojsko! Po naszych znajomych kątach kręciło się całkiem niewiele ludzi, sprzedawcy koszulek stali nadal w tych samych miejscach i z tym samym asortymentem, a kierowcy tak samo drzemali w swoich tuk tukach. Taki Bangkok, a do tego nasze ulubione świątynie, pokazaliśmy rodzicom i chyba ten klimat im … Czytaj dalej

Spotkanie w różowym domku

2013_tajlandia_z_mary_01

Czy można się z kimś spotkać na kawie po wietnamsku na drugim końcu świata? Pewnie, że tak. Wystarczy tylko znaleźć kogoś, kto tak samo kocha włóczęgę po świecie i w najzwyczajniejszy sposób się z nim umówić. I wcale nie jest to takie trudne jak się wydaje. W dzisiejszych czasach z pomocą przychodzi nam Internet, gdzie coraz więcej ludzi ma swój własny kąt w postaci bloga i tam pisze o sobie i o swoich przygodach. I … Czytaj dalej

Dwie noce w pociągu

2012_tajlandia_pociag_02

Tydzień na wyspie dobiegł końca i trzeba było ruszać dalej, a czekała nas długa droga do Chiang Mai. Najpierw dojazd do przystani w Thongsala, później znajomym już promem Songserm do Ko Samui i dalej do Don Sak Pier. Tam przesiadka w autobus do Surat Thani, gdzie wreszcie mogliśmy coś zjeść w oczekiwaniu na nocny pociąg do Bangkoku. Pociąg podjechał prawie punktualnie, co wcale nie oznaczało, że dojedzie na miejsce bez opóźnienia. Wręcz przeciwnie, ostatnie kilometry … Czytaj dalej

Świątynie Bangkoku

2012_tajlandia_bangkok_02_06

Trudno byłoby przyjechać do Bangkoku i nie wejść choćby do jednej świątyni. W pewnym sensie stanowią one o charakterze miasta i Tajlandii w ogóle. Nie trzeba się mocno rozglądać by z tłumu innych budynków wyłowić górującą złotą chedi, stojącą zazwyczaj w pobliżu świątyni. Zadziwiające są dziesiątki i setki posągów Buddy na każdym kroku, we wszystkich możliwych rozmiarach, od kieszonkowych statuetek po gigantyczne pomniki. Dla nas świątynie to także okazja do odpoczynku. Nie chodzi nawet o … Czytaj dalej

Bangkockie klimaty

2012_tajlandia_bangkok_01_09

Spacerując po Bangkoku nie mogliśmy się nadziwić, że w ogóle nie czujemy się tam obco. Mimo, że nigdy wcześniej nie byliśmy w Tajlandii. Dziwiło nas to, bo przecież naokoło wszystko było zupełnie inne: temperatura, zapachy, kolory … nawet turyści! Tak, turyści jakich spotkaliśmy na dzień dobry w Bangkoku, to snujący się jakby bez celu, z rozanielonym uśmiechem na twarzy długowłosi i wytatuowani plecakowcy. Ewentualnie snujący się i popijający soczki i szejki i przeżuwający pad thaje. … Czytaj dalej