Trzy światy w La Paz

W Uyuni niestety nadplanowo koczujemy jeszcze parę dni, ponieważ tuż po powrocie z Altiplano Anię łapie jakieś zatrucie. Po trzech dniach, podczas których ani się jej nie polepsza ani nie pogarsza, decydujemy się na teleportację do La Paz. Do wyboru mamy jedynie nocny autobus, w którym przez pierwsze cztery godziny czujemy się jak na statku podczas sztormu. Autobus kolebie się na mocno wyboistej drodze, przez okna wciska się do środka pył, a dodatkowo obiecywane boliwijskie … Czytaj dalej