Oko w oko z meduzą

Paskudne meduzy. Niebezpieczne meduzy. Toksyczne meduzy. Jedne z najniebezpieczniejszych żyjątek w Australii, spotkania z którymi należy unikać za wszelką cenę. O meduzach przebywających latem w ciepłym Morzu Koralowym na północno-wschodnim wybrzeżu Australii wiedzieliśmy jeszcze przed wyjazdem na wakacje i liczyliśmy się z faktem, że kąpać w morzu się nie będziemy i już. W czasie wakacji każdy spacer w stronę plaży przypominał nam o tym smutnym fakcie – przy każdej z nich znajdują się znaki ostrzegawcze, … Czytaj dalej

Bliskie spotkanie z … wallabies!

„Mamo, mam dla Ciebie dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą” – relacjonuje Ania z przedniego siedzenia. Zajmuje to vip-owskie miejsce obok kierowcy, od momentu gdy okazało się, że Patrykowi najlepiej jedzie się blisko mamy. A Ani w to mi graj! Widoki z przedniego fotela ma fantastyczne, uczy się znaków i przepisów drogowych – pal licho, że na lewą stronę ;) – ale przede wszystkim wypatruje zwierzaków! Tak jest i tym razem … „Dobra wiadomość to … Czytaj dalej

Tydzień w wielkim mieście

Australijskie zimowanie czas zacząć! Na początek zupełnie niestandardowo lokujemy się w dużym mieście – w Melbourne. I zupełnie nie z tego powodu, że koniecznie Melbourne chcemy zobaczyć. Nie. Miasta na wakacjach zazwyczaj omijamy szerokim łukiem i do Australii również przylecieliśmy głównie po to by pobyć na pustkowiach, by wygrzać się na plaży i oczywiście by zobaczyć kangury. A australijskie miasta, pomimo tego że mają i plaże i ogrody zoologiczne z kangurami, to jednak są to … Czytaj dalej

Od plaży do plaży

W Sydney poza oczywistą oczywistością w postaci opery i ogólnym rzuceniem oka na centrum chcieliśmy zobaczyć także wybrzeże. Miasto jakby nie było jest położone na brzegu oceanu i głupio byłoby go nie zobaczyć. Na plażowanie mieliśmy przeznaczony cały dzień, ale jet lag tym razem zadziałał wyjątkowo skutecznie i obudziliśmy się dopiero przed południem. Na śniadanie doczłapaliśmy więc w porze lunchu, ale przynajmniej załapaliśmy się na popołudniowe happy hours u naszego Taja. Na szczęście w Australii … Czytaj dalej