Kamury

Rok temu podczas pierwszej przejażdżki po Odenwaldzie wypatrzyliśmy szlak, na który postanowiliśmy na pewno się wybrać. Zaciekawiły nas wtedy wielkie kamienie leżące w środku lasu, wyglądające trochę jak wyschnięty wodospad. Wyprawę w kamury (bo tak sobie nazwaliśmy szlak Felsenmeer) odkładaliśmy przez cały ten rok z różnych względów „na później”, aż do wczoraj, kiedy to obudziło nas piękne słońce i niebieskie niebo. Pogoda na wycieczkę była cudna, słoneczko przyświecało, temperatura około 22 stopni – nie dziwne … Czytaj dalej

Loreley

No i zamknęliśmy tegoroczny sezon zwiedzania Dojczlandii;) Przypadek chciał, że padło na przełom Renu, czyli miejsce które zobaczyliśmy tutaj jako pierwsze i które od razu nas oczarowało. Tym razem pogoda była cudna, jesienne kolory, słońce i ciepełko spowodowały, że parę razy nie mogłam się powstrzymać i powiedziałam: „Pięknie tu!”. Przełom Renu powinno się zdecydowanie zwiedzać jesienią. W okolicach Rüdersheim, było tak ślicznie kolorowo, że nie mogłam się na winnice napatrzeć! My jednak jechaliśmy dalej – … Czytaj dalej

Heidelberg & Philosophenweg

Drugie odwiedziny w Heidelbergu spowodowane były przede wszystkim kuszącą nas drogą filozofów (Philosophenweg), z której można podziwiać największe atrakcje miasta: most, zamek, stare miasto i uniwersytet. Aby dojść do Philosophenweg należy skręcić w uliczkę Schlangenweg, która wije się pod górę niczym wąż. Dla mnie Schlangenweg była większą atrakcją niż samo miasto ;) Wybrukowana uliczka przypominająca tunel, schodki, punkty widokowe i mnóstwo zieleni, czyli 20 minut bardzo przyjemnego spaceru :) Spacer pod górę zachwycił naszą Anię. … Czytaj dalej

Schwetzingen

Schwetzingen, a w głównej mierze przypałacowe ogrody, to miejsce, w które bardzo chciałam pojechać. Szczególnie wiosną, kiedy przecudnie kwitną japońskie wiśnie. Gdy tylko weszłyśmy do wisienkowego ogrodu, stanęłam jak oczarowana i nie mogłam się ruszyć z miejsca. Kwitnące drzewa wyglądały tak ślicznie, że chciałoby się podziwiać je całymi dniami. Nie od razu dane nam było robić zdjęcia, ponieważ od fotek ważniejsza była mała Ania i jej pusty brzuszek. Przysiadłyśmy na kocu piknikowym, napełniłyśmy brzuszek i … Czytaj dalej

Heidelberg

Po sobocie spędzonej na spotkaniach z agentami nieruchomości i oglądaniu mieszkań przyszła kolej na niedzielę i planowaną już od dawna wycieczkę do Heidelbergu. Heidelberg jest wg. przewodników jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w kraju i faktycznie – większość mijanych przez nas osób wyglądała jak rasowi turyści z aparatami i wyrazem zachwytu na twarzach ;) Dla nas pierwszym naszym celem był punkt widokowy Königstuhl, na który można wyjechać samochodem, kolejką górską lub wejść na piechotę. … Czytaj dalej